Spis treści
Dramat na ulicy Wiejskiej. 4-latek wypadł z okna
Informacja o zdarzeniu trafiła do stanowiska kierowania straży pożarnej kilka minut po godzinie dziesiątej. Zgodnie z pierwszymi ustaleniami, które przekazała „Gazeta Pomorska”, czteroletni maluch wypadł z okna wysokiego budynku zlokalizowanego przy ulicy Wiejskiej. Do akcji natychmiast ruszyły policyjne patrole, zastępy strażaków, karetki pogotowia oraz załoga Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Rolą strażaków na początku operacji było przede wszystkim zabezpieczenie terenu i wyznaczenie bezpiecznego miejsca do lądowania medycznej maszyny.
Służby w akcji. Lądował śmigłowiec LPR
Początkowe doniesienia z miejsca zdarzenia sugerowały, że maluch samodzielnie łapie oddech. Niestety, po dotarciu strażaków sytuacja uległa dramatycznemu pogorszeniu i załoga pogotowia musiała natychmiast rozpocząć akcję przywracania funkcji życiowych. Medycy ocenili stan małego pacjenta jako skrajnie ciężki. Według ustaleń lokalnego serwisu nwloclawek.pl ratowniczy helikopter usiadł na płycie pobliskiego boiska przy ulicy Arentowicza. Ranne dziecko było tam szykowane do pilnego transportu lotniczego, by mogło natychmiast trafić na niezbędne badania i dalsze ratowanie zdrowia.
Śledztwo na osiedlu Południe. Włocławska policja szuka przyczyn dramatu
Funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji we Włocławku zabezpieczają ślady i próbują odtworzyć dokładny przebieg piątkowego koszmaru. Mundurowi wciąż nie poinformowali, w jaki sposób maluch znalazł się na parapecie i czy otwarte okno było pozostawione bez nadzoru. Szczegółowe wyjaśnienia w tej sprawie są nadal gromadzone.
Matka pod wpływem alkoholu
Jak przekazała w rozmowie z TVP.info rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Włocławku prok. Małgorzata Kręcicka w chwili zdarzenia dziecko znajdowało się pod opieką 21-letniej matki.
– Kobieta była pod wpływem alkoholu – powiedziała prok. Kręcicka i dodała, że 21-latka zostanie zatrzymana.
Dziecko spadło na krzewy znajdujące się przy budynku, dzięki czemu siła upadku została zamortyzowana.
Mieszkańcy osiedla Południe we Włocławku załamani. Służby o stanie krytycznym dziecka
Zabudowania na osiedlu Południe tworzą jedno z najbardziej zaludnionych i największych skupisk mieszkalnych na mapie Włocławka. Świadkowie porannej interwencji medycznej nie kryją swojego przerażenia, a wokół bloku szybko zgromadziły się tłumy zatroskanych i zdenerwowanych sąsiadów. Pracujące na miejscu służby stanowczo poprosiły gapiów o zachowanie spokoju i odsunięcie się od obszaru działań ratunkowych. Wiadomo obecnie, że poszkodowany maluch jest w stanie krytycznym. Służby zapowiedziały, że przekażą kolejne informacje publicznie dopiero w momencie ostatecznego zakończenia akcji i zebrania zweryfikowanych faktów.