Miał zabić dla pieniędzy z ubezpieczenia. Maria zginęła w pożarze

2026-10-12 14:59

Przed Sądem Apelacyjnym w Gdańsku rozpoczęła się rozprawa odwoławcza Macieja B., skazanego nieprawomocnie na dożywocie za zabójstwo 68-letniej kobiety i próbę wyłudzenia pieniędzy z polis. Prokuratura chce zaostrzenia warunków ubiegania się o przedterminowe zwolnienie, a obrona domaga się uniewinnienia.

  • Maciej B. został nieprawomocnie skazany na dożywocie.
  • Prokuratura chce, by mógł ubiegać się o zwolnienie najwcześniej po 30 latach.
  • Obrona domaga się uniewinnienia.
  • Mężczyzna miał podpalić mieszkanie seniorki, by uzyskać pieniądze z polisy.
  • Kolejna rozprawa odbędzie się 18 stycznia 2027 r.

Apelacje od wyroku złożyły obie strony. Prokuratura nie podważa ustaleń sądu pierwszej instancji, ale wnosi, by Maciej B. mógł starać się o warunkowe zwolnienie dopiero po odbyciu co najmniej 30 lat kary. Obrońcy twierdzą, że wyrok oparto na wadliwie zebranym materiale dowodowym.

Część rozprawy, podczas której przesłuchiwano świadka, odbyła się bez udziału publiczności. Na czas wyjaśnień Macieja B., doprowadzonego z aresztu, jawność wznowiono. Sąd przedłużył tymczasowe aresztowanie mężczyzny do 31 stycznia 2027 r. Kolejną rozprawę wyznaczono na 18 stycznia 2027 r. - Został przesłuchany w dniu dzisiejszym jeden świadek. Przy czym przesłuchanie odbyło się z wyłączeniem jawności z uwagi na ochronę ważnego interesu prywatnego pokrzywdzonej - powiedział Radiu Eska Michał Bober z Sądu Apelacyjnego w Gdańsku.

Czytaj też: Dlaczego nastolatek zabił w szkole? Psycholog nie zostawia złudzeń

Nieprawomocny wyrok zapadł w lutym 2025 r. przed Sądem Okręgowym w Toruniu. Maciej B. został skazany na dożywocie w systemie terapeutycznym. Orzeczono wobec niego także 10-letnie pozbawienie praw publicznych, dalszą terapię po odbyciu kary oraz obowiązek zapłaty 100 tys. zł zadośćuczynienia rodzinie pokrzywdzonej i 326 tys. zł na rzecz pięciu instytucji ubezpieczeniowych.

Według ustaleń śledczych do zabójstwa doszło w grudniu 2021 r. w Toruniu. Maciej B. miał podpalić mieszkanie 68-letniej Marii D., by uzyskać pieniądze z polisy na życie, w której wskazał siebie jako osobę uposażoną. Kobieta zmarła w wyniku zatrucia tlenkiem węgla. Pożar zagroził też pozostałym mieszkańcom budynku.

Śledczy ustalili ponadto, że w latach 2020–2021 oskarżony miał zawierać umowy ubezpieczeniowe, podając nieprawdziwe informacje o stanie zdrowia i zatrudnieniu ubezpieczonych. Na dokumentach miały znaleźć się podrobione podpisy, a Maciej B. wskazywał siebie jako beneficjenta. Firmy ubezpieczeniowe miały zostać narażone na wypłatę prawie 5 mln zł; wypłacono 326 tys. zł. Wkrótce po zawarciu polis zmarło pięć ubezpieczonych osób.

Maciej B. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów poza posiadaniem niewielkiej ilości marihuany. Biegli uznali, że w czasie popełniania przestępstw był poczytalny.

Pokój Zbrodni - Paulina z Top Model

ROLKI