O tej tragedii mieszkańcy Chełmna nigdy nie zapomną. Wciąż będą zadawać sobie pytanie, czy musiało do niej dojść. Czy gdyby piecyk gazowy miał aktualny przegląd techniczny, czwórka niewinnych osób nadal by żyła? Czy wystarczyło wykonać rutynową kontrolę, by matka i jej trójka dzieci wciąż się uśmiechali?
Przypomnijmy: 15 stycznia 2025 roku strażacy siłą weszli do niewielkiego mieszkania w kamienicy przy ul. Stare Planty. Lokal wynajmowała Zuzanna F., która mieszkała tam z trójką swoich małych dzieci. Strażacy wyważyli drzwi, ponieważ z kobietą nie mogła skontaktować się jej siostra. Na ratunek było już za późno. Zwłoki matki znaleziono na podłodze. Dwuletni Mikołaj (+2 l.) leżał martwy w swoim łóżeczku, a jego siostry – Oliwka (+7 l.) i Nikola (+11 l.) – na kanapie.
Czytaj: Tragedia w Chełmnie! Matka i trójka dzieci nie żyją po zatruciu czadem
Całą rodzinę zabił czad. Po tragedii prokuratura wszczęła śledztwo. Ustalono, że piecyk gazowy, którym ogrzewane było mieszkanie, nie miał aktualnego przeglądu technicznego. Mówiąc wprost – nie wiadomo, czy urządzenie było sprawne.
Po tragedii Joanna M., współwłaścicielka mieszkania, próbowała wyłudzić zaświadczenie o wykonaniu przeglądu z datą wsteczną. Gdy sprawa wyszła na jaw, prokuratura postawiła jej zarzut podżegania do podrobienia dokumentów potwierdzających czynności przeglądu i kontroli pieca gazowego. Grozi jej za to kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Po przedstawieniu zarzutów prokurator wystąpił do sądu o zastosowanie wobec Joanny M. najsurowszego środka zapobiegawczego – tymczasowego aresztowania. Sąd przychylił się do wniosku i aresztował właścicielkę mieszkania na okres jednego miesiąca.
Joanna M. złożyła zażalenie na decyzję Sądu Rejonowego w Chełmnie. W poniedziałek, 9 lutego, sprawą zajął się Sąd Okręgowy w Toruniu.
Sąd nie uwzględnił zażalenia. Joanna M. pozostanie w areszcie – powiedział nam Jarosław Szymczak z Sądu Okręgowego w Toruniu.