Spis treści
Morderstwo Klaudii w Toruniu. Wenezuelczyk zaatakował w parku
Klaudia dorabiała w znanym klubie na toruńskiej starówce, do którego przychodzili głównie studenci. W nocy z 12 na 13 czerwca 2025 roku wracała do domu po pracy, gdy w niewielkim parku została napadnięta. Śledczy nie wykluczają, że atak miał podłoże seksualne. Napastnik zadał jej kilka ciosów w głowę, szyję oraz klatkę piersiową. Kobieta w ciężkim stanie trafiła do szpitala, jednak lekarzom nie udało się jej uratować.
Zbrodnia poruszyła opinię publiczną w całym kraju. Podejrzany, Wenezuelczyk Yomeykert R.-S., przebywał w Polsce nielegalnie – jego wiza wygasła, a on sam mieszkał z matką w jednym z toruńskich bloków. Klaudia K. była zdolną i ambitną młodą kobietą – ukończyła studia magisterskie z wyróżnieniem i kontynuowała edukację na studiach doktoranckich. Miała 24 lata.
Yomeykert R.-S. usłyszy akt oskarżenia. Biegli zbadali poczytalność Wenezuelczyka
Jak informuje „Gazeta Pomorska”, prokuratura ujawniła wyniki opinii biegłych dotyczącej poczytalności 19-letniego podejrzanego. Po miesięcznej obserwacji w szpitalu specjaliści – psychiatrzy, psycholog i seksuolog – uznali, że mężczyzna jest poczytalny, nie ma zaburzeń psychicznych i może odpowiadać za swoje czyny. Wskazali także, że w chwili zdarzenia był w stanie kontrolować swoje zachowanie i obecnie może stanąć przed sądem.
Śledztwo w sprawie zabójstwa w parku Glazja dobiega końca. W najbliższym czasie prokuratura ma skierować do sądu akt oskarżenia.
- Jesteśmy już na etapie czynności kończących całe postępowanie - poinformowała prokurator Izabela Oliver, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Toruniu w rozmowie z "Nowościami".
Obecnie 19-letni Yomeykert R.-S. wciąż przebywa w areszcie. Za zabójstwo grozi mu nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności. Ma przydzielonego obrońcę z urzędu, a jego proces najpewniej odbędzie się przed Sądem Okręgowym w Toruniu.