HMŚ Toruniu: Zdjęcia kibiców i relacja z dnia pierwszego. Olbrzymie emocje na koniec piątku

2026-03-20 21:42

Dwudziestego marca zainaugurowano Halowe Mistrzostwa Świata w Lekkoatletyce Kujawy Pomorze 26 w Toruniu. Kujawsko-Pomorska Arena wypełniła się sportowymi emocjami już od pierwszych godzin. Zgromadzona publiczność, w tym liczni kibice z zagranicy, gorąco wspierała między innymi Marię Żodzik, Natalię Bukowiecką oraz Justynę Święty-Ersetic. Sprawdźmy, jak wyglądał pierwszy dzień tej wielkiej sportowej imprezy.

Halowe Mistrzostwa Świata 2026 w Toruniu: Zmienne szczęście reprezentantów Polski i entuzjazm fanów

Poranne zmagania przyniosły polskim sympatykom lekkiej atletyki sporo rozczarowań, ponieważ Maria Żodzik nie wywalczyła medalu, zajmując piąte miejsce. Równie wcześnie z rywalizacji na dystansie 400 metrów odpadła Justyna Święty-Ersetic, co było bolesnym ciosem dla całej kadry. Znacznie lepiej spisała się Natalia Bukowiecka, która gładko przeszła przez etap kwalifikacji, a wysoką dyspozycję w biegu na 800 metrów zaprezentowała Anna Wielgosz. Sprinterzy startujący na dystansie 60 metrów, Dominik Kopeć oraz Oliwer Wdowik, z powodzeniem wywalczyli awans do biegów półfinałowych. Ceremonię otwarcia imprezy uświetnił swoim muzycznym występem DJ Steve Nash.

Zgromadzona na obiekcie publiczność bawiła się rewelacyjnie. Przygotowana galeria zdjęć doskonale obrazuje atmosferę pierwszego dnia toruńskich mistrzostw i ukazuje piątkowe wydarzenia okiem obiektywu. Dalsza część materiału zawiera szczegółowe omówienie  wyników z sesji wieczornej.

Gwiazdy sesji wieczornej w Toruniu: Bukowiecka, Jackson i Anthony w akcji

W późniejszych godzinach uwaga kibiców skupiła się na rywalizacji pań w pchnięciu kulą. Zacięty pojedynek o najwyższy stopień podium stoczyły Chase Jackson ze Stanów Zjednoczonych oraz reprezentująca Kanadę Sarah Mitton. Ostatecznie ze zwycięstwa cieszyła się 31-letnia Amerykanka, która jako jedyna zawodniczka posłała kulę poza barierę 20 metrów, kończąc konkurs z wynikiem 20,14 metra. Brązowy medal wywalczyła Szwedka Axelina Johansson. Po zakończeniu rywalizacji amerykańska mistrzyni podzieliła się swoimi wrażeniami z dziennikarzami "Super Expressu".

Zawody w hali mają swój klimat, jest wiele dziewczyn, konkurs trwa długo. Jestem zmęczona, ale zadowolona. Dokonałam czegoś fajnego, rzuciłam daleko, adrenalina ciągle we mnie buzuje" - powiedziała "Super Expressowi" tuż po zawodach Chase Jackson.

Złota medalistka ze Stanów Zjednoczonych nie kryła również swojego ogromnego przywiązania do startów w tym konkretnym polskim mieście.

To moje ulubione miejsce w Polsce. Fajnie, że fani wiedzą, co tam robimy. Na pewno znajdę czas, żeby pozwiedzać miasto - uśmiechnęła się Jackson.

Z kolei półfinałowe biegi na 400 metrów przyniosły polskim kibicom radość z awansu Natalii Bukowieckiej do kolejnego etapu zmagań.

Czuję się dobrze, oba biegi były kontrolowane. Drugi bieg na pewno był trudniejszy. Teraz czas na odpoczynek przed sobotą. Toruń organizacyjnie wygląda bardzo dobrze - powiedziała zadowolona reprezentantka Polski.

W zmaganiach półfinałowych na 60 metrów swój udział w mistrzostwach zakończyli niestety Oliwer Wdowik i Dominik Kopeć, nie uzyskując kwalifikacji do biegu finałowego. Zmagania w trójskoku zdominował natomiast Włoch Andy Diaz Hernandez, osiągając rezultat 17,47 metra. Srebrny medal zdobył Jamajczyk Jordan Scott, a na najniższym stopniu podium stanął Algierczyk Yasser Mohammed Triki.

Prawdziwą ozdobą piątkowego wieczoru okazał się jednak finałowy sprint mężczyzn na dystansie 60 metrów. Rewelacyjną dyspozycję potwierdził Jordan Anthony, który sięgnął po złoto z niesamowitym czasem 6,41 sekundy, ustanawiając tym samym najlepszy tegoroczny wynik na świecie. Srebrny krążek wywalczył Kieshan Thompson z Jamajki, bijąc swój rekord życiowy rezultatem 6,45. Trzecie miejsce zajął reprezentant USA Trayvon Bromell z czasem 6,46, przegrywając rywalizację o srebro zaledwie o jedną tysięczną sekundy.

Kolejna dawka sportowych emocji, relacji, komentarzy oraz materiałów multimedialnych z Halowych Mistrzostw Świata pojawi się na łamach naszego portalu już w sobotę.

Justyna Święty-Ersetic rozczarowana po biegu na 400 metrów podczas HMŚ w Lekkoatletyce w Toruniu