Spis treści
Paweł Gulewski deklaruje: przedszkola w Toruniu nie zostaną zlikwidowane
Paweł Gulewski wielokrotnie podkreślał w rozmowach z naszym dziennikarzem, że dzieci są dla niego najważniejsze, a kierowany przez niego Urząd Miasta nie będzie szukał oszczędności w oświacie. Obecnie po raz pierwszy od 1989 roku w toruńskich przedszkolach jest więcej wolnych miejsc niż dzieci chętnych do ich zajęcia.
Pomimo mniejszej liczby chętnych prezydent Torunia zapewnił, że dopóki sprawuje swój urząd, żadne z 19 miejskich przedszkoli nie zostanie zlikwidowane.
- Mimo że jest mniej chętnych dzieci, przedszkola nie będą zamykane, aby rodzice nie musieli swoich pociech wozić na drugi koniec miasta do przedszkola, w którym akurat są wolne miejsca. Będziemy się ratować grupami mieszanymi - mówi nam Paweł Gulewski.
Darmowe przedszkola w Toruniu to realna oszczędność dla rodziców
Dwa lata temu, podczas kampanii wyborczej, Paweł Gulewski deklarował na łamach „Super Expressu”, że miejskie przedszkola staną się bezpłatne. Nasi dziennikarze regularnie wracali do tej zapowiedzi i pytali prezydenta o jej realizację. Gulewski odpowiadał wówczas, że kadencja trwa pięć lat. Teraz ogłosił, że obietnica zostanie spełniona i rodzice nie będą już płacić za pobyt dzieci w miejskich przedszkolach.
Dzięki tej zmianie rodzice przedszkolaków zaoszczędzą od 100 do nawet 160 zł miesięcznie. W toruńskich przedszkolach pozostanie jedynie opłata za wyżywienie dzieci. Chodzi o tak zwany wkład do kotła, czyli stawkę żywnościową, której wysokość rodzice w każdej placówce mogą ustalać samodzielnie.