Spis treści
Był cenionym druhem OSP pod Włocławkiem
Zmarły strażak od długiego czasu angażował się w działania Ochotniczej Straży Pożarnej w Kurowie-Kolonii, małej miejscowości niedaleko Włocławka. Ponad stuletnia organizacja stanowi ważny filar tamtejszej społeczności, a Mariusz nie tylko brał udział w jej codziennych zadaniach, ale zasiadał też we władzach stowarzyszenia. Wśród mieszkańców zapisał się jako osoba pracowita, uczynna i chętna do udzielania wsparcia każdemu, kto tego potrzebował.
– Kilka razy wcześniej użądliły go osy i nic się nie działo. Nikt nawet nie przypuszczał, że może być uczulony na jad szerszenia. Tym razem został użądlony we własnym domu – opowiada jeden ze znajomych zmarłego.
Gdy doszło do tragedii, błyskawicznie wezwano pomoc. W miejscowości wylądował nawet helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, ale mimo usilnych starań zespołu medycznego 50-latka nie udało się uratować.
Strażacy żegnają zmarłego druha po użądleniu szerszenia
Odejście doświadczonego strażaka wstrząsnęło nie tylko sąsiadami, ale też całą bracią pożarniczą. Współpracownicy z jednostki zamieścili w internecie poruszający wpis, w którym oddali hołd zmarłemu.
Dla naszej jednostki OSP to niepowetowana strata. Jego mądrość, życzliwość i wieczna gotowość do pomocy pozostaną w naszych sercach na zawsze.
Członkowie straży przekazali wyrazy współczucia krewnym 50-latka i zapowiedzieli, że wyjątkowo uhonorują jego pamięć.
Dziś o godzinie 19.00 we wszystkich jednostkach Ochotniczych Straży Pożarnych z terenu gminy Baruchowo zostanie oddany hołd Zmarłemu Druhowi poprzez włączenie syren alarmowych.
Ostatnie pożegnanie zmarłego strażaka. Przyszły tłumy
W ubiegły piątek odbyły się uroczystości pogrzebowe. W ostatniej drodze zmarłemu towarzyszyła rodzina, mieszkańcy wsi oraz delegacje z sąsiednich jednostek strażackich. Dla wielu zgromadzonych nagła utrata kolegi była bolesnym szokiem.
Osoby z otoczenia mężczyzny zaznaczają, że przez lata bez wahania uczestniczył on w ryzykownych akcjach ratowniczych. Tym bardziej dramatyczne wydaje się to, że jego śmierć była wynikiem niepozornego z pozoru spotkania z owadem.