Wojtek i Paweł zginęli, gdy ciągnik spadł ze skarpy. „Płakałem, to byli moi przyjaciele”

2026-10-16 14:12

17-letni Wojtek od dawna marzył o pracy na roli, dlatego po rozstaniu rodziców zdecydował się zamieszkać z ojcem i wspierać go w gospodarstwie. W czwartkowe popołudnie chłopak oraz jego kuzyn Paweł (13 lat) zajmowali się wysiewem zboża. W drodze powrotnej maszyna rolnicza stoczyła się z wysokiego nasypu. Nastolatkowie ponieśli śmierć na miejscu. Niewykluczone, że po godzinie 18:00 pojazd poruszał się po zmroku bez włączonych świateł. Okoliczności tego śmiertelnego zdarzenia bada obecnie Prokuratura Rejonowa w Chełmnie.

Wypadek ciągnika w Ostrowie Świeckim. Świadek widział tragedię

Wojtek od zawsze interesował się uprawą ziemi. Po rozwodzie rodziców postanowił pozostać przy tacie, aby pomagać mu w gospodarstwie. Tragedia wstrząsnęła całą lokalną społecznością.

- Gdy się dowiedziałem o tym co się stało to płakałem. To byli moi przyjaciele. Wojtek bardzo chciał być rolnikiem. Umiał jeździć na ciągniku. Chodził do technikum do klasy operator maszyn rolniczych 

- przekazał w rozmowie z "Super Expressem" kolega zmarłych chłopców.

Z roztrzęsionym chłopcem ofiar reporter "SE" spotkał się na wale przeciwpowodziowym w podchełmińskim Ostrowie Świeckim w województwie kujawsko-pomorskim.

Nastolatek nie potrafił ukryć ogromnego smutku i łez. Z relacji mieszkańców wynika, że rodzina 17-latka cieszy się ogromnym szacunkiem w okolicy i jest znana z prowadzenia doskonałej jakości upraw rolnych na najlepszych ziemiach.

- O nim i o ojcu słowa złego nie powiemy. Chłopak został po rozwodzie z ojcem

- dodają zapytani przez nas sąsiedzi.

Feralnego czwartku nastolatek wspólnie z kuzynem Pawłem zajmowali się pracami polowymi przy wysiewie ziarna. Do tragedii doszło w momencie, gdy wracali z pola trasą prowadzącą przez wał przeciwpowodziowy. Zdarzenie to obserwował jadący za nimi na elektrycznej hulajnodze kolega, który widząc, jak ciężki sprzęt rolniczy nagle zsuwa się w przepaść, od razu zadzwonił po służby ratunkowe.

Śmiertelny wypadek nastolatków. Ratownicy walczyli o ich życie pod Chełmnem

Do zdarzenia błyskawicznie zadysponowano wszystkie niezbędne jednostki ratownicze. Sytuacja na miejscu wypadku wyglądała niezwykle dramatycznie. Pod przewróconym kołami do góry ciągnikiem przegubowym uwięzieni byli dwaj młodzi mężczyźni, dlatego strażacy natychmiast przystąpili do desperackiej akcji ratunkowej. Dokładny przebieg tych trudnych działań zrelacjonował w rozmowie z „Super Expressem” oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Chełmnie, kpt. mgr inż. Kasper Korczak.

- Zgłoszenie wpłynęło do nas o godz. 18:24. Po dojeździe na miejsce zdarzenia zastaliśmy ciągnik przegubowy po upadku z wału przy Wiśle. Pod ciągnikiem uwięzione były dwie osoby. Ponad godzinę trwały nasze działania związane z próbą uwolnienia tych osób. Po godzinie udało nam się je wydobyć, następnie ratownicy medyczni po kilkunastu minutach stwierdzili zgon tych dwóch osób

- poinformował przedstawiciel chełmińskiej straży pożarnej.

Z przekazanych w oficjalnym komunikacie raportów wynika, że uwolnienie poszkodowanych wymagało wykorzystania specjalistycznego sprzętu, w tym aż trzech ładowarek teleskopowych, profesjonalnych narzędzi hydraulicznych oraz specjalnych drewnianych podpór. Niestety, mimo ogromnego wysiłku służb, życia nastolatków nie zdołano uratować.

Trwa śledztwo w sprawie wypadku

Z naszych informacji wynika, że choć 17-latek bardzo dobrze radził sobie za kierownicą maszyn rolniczych, nie posiadał jeszcze wymaganego prawa jazdy do ich prowadzenia.

- Sprawdzamy również czy był w trakcie zdobywania uprawnień 

- podkreśliła w wypowiedzi dla "SE" młodsza aspirant Agnieszka Stankiewicz, pełniąca funkcję oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Chełmnie.

Pojawiły się również doniesienia, że ciągnik mógł poruszać się bez włączonego oświetlenia zewnętrznego. Niezbędne dla rozwikłania przyczyn tej tragedii będą zeznania kolegi chłopców, który widział całe zajście.

- Mogę powiedzieć tylko tyle, że mamy przesłuchanego jednego naocznego świadka w tej sprawie

- dodała policjantka.

ROLKI