Spis treści
Śledztwo po wypadku przy budowie pomnika Matki Boskiej w Konotopiu
W niewielkim Konotopiu powstaje obecnie największy pomnik przedstawiający Maryję - Matkę Boską. Inwestycja, w całości finansowana przez Grażynę i Romana Karkosików, ma wyrazić wdzięczność tej pary, choć dokładne powody ich wdzięczności pozostają ścisłą tajemnicą. Gigantyczna konstrukcja ma ostatecznie mierzyć blisko 60 metrów, a oficjalna uroczystość jej uroczystego odsłonięcia została zaplanowana na 15 sierpnia bieżącego roku. Niestety, w trakcie zaawansowanych prac montażowych doszło tam do bardzo niebezpiecznego incydentu.
W miniony poniedziałek, 13 kwietnia 2026 roku, jeden z zatrudnionych na placu robotników nagle runął w dół z ustawionego rusztowania. 36-letni mężczyzna uderzył o ziemię z wysokości pięciu metrów. Obrażenia budowlańca okazały się na tyle poważne, że interweniujący medycy zdecydowali o konieczności natychmiastowego wezwania załogi Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, by przetransportować poszkodowanego na oddział Szpitala Wojewódzkiego w Toruniu. Okoliczności tego groźnego zdarzenia od razu wzięli pod lupę śledczy.
- W sprawie tego wypadku wszczęliśmy postępowanie pod kątem artykułu 220 kodeksu karnego - mówi "Super Expressowi" młodsza aspirant Agnieszka Romańska, rzecznik prasowy lipnowskiej policji.
Artykuł 220 Kodeksu karnego po wypadku na budowie
Wspomniany przepis dotyczy bezpośrednio kwestii narażenia zdrowia lub życia osób zatrudnionych. Zgodnie z ustępem 1, każdy, kto będąc osobą odpowiedzialną za przestrzeganie zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, zaniedbuje swoje obowiązki i tym samym naraża podwładnego na ryzyko utraty życia lub poważnego uszczerbku na zdrowiu, musi liczyć się z karą więzienia sięgającą nawet trzech lat.
- Drugi ustęp precyzuje, że w przypadku nieumyślnego działania sprawcy, grozi mu kara grzywny, ograniczenia wolności bądź pozbawienia wolności do maksymalnie jednego roku.
- Trzeci ustęp stanowi z kolei, iż uniknie kary taki sprawca, który z własnej woli i całkowicie dobrowolnie zdołał skutecznie zażegnać grożące niebezpieczeństwo.
Redakcja apeluje do wszystkich świadków niepokojących sytuacji w naszym regionie. Jeśli widzieliście groźny wypadek, niebezpieczny pożar czy kolizję drogową, koniecznie skontaktujcie się z nami w celu ostrzeżenia innych. Wasze zgłoszenia pomagają nam błyskawicznie informować społeczność i usprawniają przepływ wiadomości. Czekamy na wszelkie sygnały za pośrednictwem redakcyjnego profilu na Facebooku oraz pod adresem e-mail. Jesteśmy również do dyspozycji we wszelkich innych nurtujących Was sprawach i problemach.