Toruń: Brutalny rozbój na dwóch mężczyznach. Prokuratura ujawnia szczegóły
Do zatrważającego zdarzenia na obrzeżach Torunia doszło w poniedziałek, 7 września. O szczegółach poinformowała w oficjalnym komunikacie przedstawicielka miejscowej Prokuratury Okręgowej. Ze słów prokurator Izabeli Oliver wynika, że zaatakowanych zostało dwóch mężczyzn. Otrzymywali oni silne ciosy w twarz.
Sytuacja bardzo szybko przybrała jeszcze bardziej dramatyczny obrót. Jeden z poszkodowanych był nie tylko uderzany, ale także kopany – ciosy spadały na jego plecy, twarz oraz głowę. Napastnik obezwładnił mężczyznę, a następnie ukradł mu portfel i telefon. Łączną wartość łupów wyceniono na nie mniej niż 650 złotych. W wyniku zajścia poważnych obrażeń doznał również drugi z zaatakowanych - stwierdzono u niego między innymi złamanie nosa.
Służby nie potrzebowały wiele czasu, by dotrzeć do potencjalnego sprawcy całego zajścia. W związku z brutalnym rozbojem zatrzymano Macieja P., który ma już na koncie wyroki za podobne przewinienia. Słowa mężczyzny po zatrzymaniu mogły zdziwić śledczych, bowiem oświadczył on, że jego pamięć zawodzi w kwestii przebiegu zdarzeń, chociaż nie wyklucza, że to on był sprawcą.
Podejrzany usłyszał w prokuraturze zarzuty dotyczące uszkodzenia ciała i rozboju. Jako że przestępstwa dopuścił się w warunkach recydywy, musi liczyć się z surowszymi konsekwencjami. Śledczy obawiali się, że recydywista będzie próbował uniknąć odpowiedzialności. By zapobiec ukrywaniu się Macieja P. przed policją oraz ewentualnemu mataczeniu w śledztwie, zawnioskowano o jego tymczasowe aresztowanie. Toruński Sąd Rejonowy przychylił się do tego wniosku, dzięki czemu domniemany sprawca trafił do aresztu.