Spis treści
Toruński żłobek na celowniku sanepidu. Trwa dochodzenie ws. salmonelli
Jak informuje Polskie Radio PiK, w jednym z toruńskich żłobków doszło do zbiorowych zachorowań wśród dzieci. Mali podopieczni skarżyli się na wysoką gorączkę i wymioty. Sanepid prowadzi dochodzenie, które ma ustalić, czy przyczyną mogła być salmonella oraz czy zakażenie miało związek z posiłkami dostarczanymi do placówki.
Placówka przekazała inspektorom sanitarnym listę dzieci, które mogły zostać narażone na zakażenie. Na jej podstawie rozpoczęto kontakt z rodzicami i zbieranie informacji dotyczących przebiegu choroby. Łącznie zaplanowano przeprowadzenie ponad 50 wywiadów epidemiologicznych.
Hospitalizacja po zatruciu w żłobku. Firma cateringowa pod lupą
Równocześnie trwa kontrola firmy cateringowej, która przygotowywała posiłki dla żłobka. Jak przekazał Polskiemu Radiu PiK rzecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bydgoszczy Łukasz Betański, w firmie pobrano wymazy sanitarne, które zostaną przebadane pod kątem obecności bakterii salmonelli.
Inspektorzy sprawdzą także sam żłobek, gdzie posiłki były dzielone i podawane dzieciom. Dyrekcja placówki zapewnia, że pozostaje w stałym kontakcie z sanepidem i udziela wszelkich niezbędnych informacji. Jak zaznaczono, poprzednia kontrola przeprowadzona niespełna dwa tygodnie temu nie wykazała żadnych uchybień.
Na razie służby czekają na wyniki badań laboratoryjnych oraz zakończenie postępowania epidemiologicznego, które ma wyjaśnić, co było przyczyną zachorowań dzieci.