Mieszkańcy i władze modlili się w miejscu zabójstwa 24-letniej Klaudii. Atak słowny na prezydenta

2026-06-11 11:05

To była zbrodnia, która wstrząsnęła Toruniem. W Parku Glazja brutalnie zaatakowano 24-letnią Klaudię. Kobieta nie przeżyła. Yomeykert R.-S. z Wenezueli wkrótce stanie przed sądem. W pierwszą rocznicę tragedii władze miasta, duchowni, służby i mieszkańcy wzięli udział w spotkaniu modlitewnym. Jeden z uczestników zaatakował słownie Pawła Gulewskiego!

Modlitwa za Klaudię w Toruniu

Do tragicznych zdarzeń doszło w nocy z 11 na 12 czerwca 2025 roku. Proces oskarżonego Yomeykerta R.-S. ma ruszyć dokładnie 11 czerwca 2026 roku. Śledczy postawili Wenezuelczykowi zarzuty obejmujące:

  • zabójstwo połączone ze szczególnym okrucieństwem,
  • próbę gwałtu,
  • kierowanie gróźb karalnych wobec świadka interweniującego podczas napaści.

Dalszy ciąg materiału znajduje się pod galerią ze zdjęciami ze spotkania modlitewnego w rocznicę ataku na Klaudię!

O dramacie 24-letniej Klaudii nie zapomnieli Torunianie, samorządowcy oraz Diecezja Toruńska.

W dniu 11 czerwca br. o godz. 9:00 w parku Glazja odbędzie się spotkanie modlitewne pod przewodnictwem Biskupa Diecezji Toruńskiej JE bp Arkadiusza Okroja. W wydarzeniu weźmie udział kierownictwo Urzędu Miasta Torunia, radni Rady Miasta Torunia oraz przedstawiciele służb mundurowych - zapowiadał Marcin Centkowski, rzecznik prasowy UMT.

W uroczystości uczestniczył m.in. prezydent Torunia Paweł Gulewski. Mimo ulewnego deszczu, zebrani odśpiewali pieśń "Jezu, ufam Tobie!".

- Gromadzimy się w miejscu, gdzie przed rokiem dokonała się straszna tragedia - mówił biskup Arkadiusz Okroj.

- Śmierć śp. Klaudii to rana, która tak po ludzku jest nie do ukojenia. Jeśli sami będziemy szukać sensu, to być może doświadczymy naszej ludzkiej bezradności, a może nawet frustracji - dodał biskup.

Hierarcha podkreślił znaczenie miłosierdzia, wskazując, że zrozumienie można znaleźć jedynie u tego, który oddał swoje życie na krzyżu. Po odśpiewaniu pieśni i błogosławieństwie, pod krzyżem w Parku Glazja złożono kwiaty i zapalono znicze. W trakcie spotkania doszło do incydentu - jeden z uczestników podszedł do prezydenta Gulewskiego, twierdząc, że jego partia ma krew na rękach, a odpowiedzialność ponosi rząd oraz wyborcy PiS i PO. Prezydent Gulewski uciął jednak tę polemikę, stwierdzając, że to nie jest odpowiedni moment na takie dyskusje. Mężczyzna w bluzie w biało-czerwonych barwach miał przy sobie nóż, bo jak sam stwierdził "teraz trzeba chodzić z nożem".

Pokój Zbrodni - Monika zabiła męża