"Polowanie" na jedzenie w sanatorium. Kuracjusz ujawnia kulisy

2026-03-19 19:23

Poranki w sanatorium miały być spokojne i sprzyjać regeneracji, tymczasem dla części kuracjuszy zamieniają się w prawdziwy wyścig po jedzenie. Jeden z seniorów postanowił opisać, co dzieje się przy stołach szwedzkich - jego relacja o nadmiarze, wynoszeniu posiłków i marnowaniu żywności wywołała gorącą dyskusję.

Jedzenie

i

Autor: Pixel-shot/ Shutterstock zdjęcie ilustracyjne
Radio ESKA Google News

Turnusy sanatoryjne w Polsce zyskują na popularności

Turnusy sanatoryjne od lat cieszą się w Polsce dużą popularnością, zwłaszcza wśród seniorów i osób potrzebujących rehabilitacji. To nie tylko okazja do poprawy zdrowia pod okiem specjalistów, ale też czas odpoczynku, zmiany otoczenia i nawiązania nowych znajomości. Pobyt w uzdrowisku ma swój ustalony rytm – poranne zabiegi, spacery, a także wspólne posiłki serwowane najczęściej w stołówkach, często w formie bufetu. Taka organizacja sprzyja wygodzie i daje swobodę wyboru, ale - jak się okazuje - bywa też źródłem napięć między kuracjuszami.

Bufet zamiast wygody stał się problemem

W ostatnim czasie o kontrowersyjnej sytuacji w sanatorium napisał portal Fakt, sugerując się opisem kuracjusza z mediów społecznościowych. Okazuje się, że senior postanowił zdradzić kulisy tego, co naprawdę dzieje się na sanatoryjnych stołówkach. Być może brzmi to jak żart, lecz wygląda na to, że w niektórych ośrodkach przy bufetach odbywa się prawdziwa walka o jedzenie!

"Polowanie" na jedzenie w sanatorium

Jak czytamy na portalu Fakt, senior zwrócił uwagę na sposób organizacji posiłków. Śniadania i kolacje serwowane są w formie stołu szwedzkiego, co teoretycznie ma zapewniać komfort i swobodę wyboru. W praktyce - jak twierdzi - prowadzi to do nadużyć.

W jego ocenie niektórzy kuracjusze podchodzą do bufetu jak do nieograniczonego źródła zapasów. Na talerzach lądują ogromne porcje, od kilku kostek masła, przez duże ilości sałatek, po stosy pieczywa i dodatków. Produkty znikają błyskawicznie, a inni goście często muszą zadowolić się tym, co zostało.

Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.

Rezygnacje z turnusów uzdrowiskowych. Takie powody zatrzymują kuracjuszy w domach

Największy problem? Marnowanie jedzenia i koszty

Najbardziej oburza jednak nie sama ilość nakładanego jedzenia, lecz to, co dzieje się później. Spora część posiłków pozostaje niedojedzona i trafia do kosza. To, zdaniem autora wpisu, przejaw braku szacunku – zarówno do jedzenia, jak i innych kuracjuszy.

Senior zwraca też uwagę na jeszcze jeden aspekt - finansowy. Jego zdaniem nadmierne korzystanie z bufetu i marnowanie jedzenia mogą odbić się na funkcjonowaniu ośrodka. To z kolei może przełożyć się na jakość usług lub ceny pobytów w przyszłości.

Co ciekawe, opis sytuacji szybko rozprzestrzenił się w internecie i wywołał falę komentarzy. Część osób w pełni poparła autora, wskazując na brak kultury i umiaru. Inni starali się tłumaczyć takie zachowania, np. przyzwyczajeniami z przeszłości.

QUIZ. Kuracjuszu, jak dużo wiesz o leczeniu uzdrowiskowym? 10/10 tylko dla prawdziwych weteranów sanatoryjnych!
Pytanie 1 z 10
Jakie schorzenia są najczęściej leczone w polskich uzdrowiskach?