Ryszard Rynkowski nie przyszedł do sądu. Chodzi o bulwersującą sprawę

2026-04-14 16:03

Nawet trzy lata pozbawienia wolności grożą Ryszardowi Rynkowskiemu, który odpowiada za jazdę pod wpływem alkoholu. We wtorek (14 kwietnia 2026 r.) w Sądzie Rejonowym w Brodnicy ruszył proces piosenkarza. Artysta nie pojawił się jednak na sali rozpraw. Jego obrońca poinformował, że muzyk gorzej się poczuł. Rozprawa została odroczona. Poznaliśmy powody tej decyzji.

Problemy Ryszarda Rynkowskiego. Artysta spowodował kolizję

Do zdarzenia doszło 14 czerwca 2025 roku, kiedy to Ryszard Rynkowski (75 l.) miał zaplanowany występ na festiwalu w Opolu. Koncert nie doszedł jednak do skutku, ponieważ w okolicach jego domu pod Brodnicą (woj. kujawsko-pomorskie) muzyk doprowadził do kolizji drogowej. Jego pojazd otarł się o inne auto. Drugi z kierowców rozpoznał popularnego wokalistę i natychmiast powiadomił policję.

Funkcjonariusze pojawili się w posiadłości Rynkowskiego około półtorej godziny po stłuczce. Piosenkarz znajdował się pod wpływem alkoholu, jednak przekonywał mundurowych, że zaczął pić dopiero po powrocie do domu. W momencie policyjnej interwencji badanie wykazało u niego 1,6 promila alkoholu w organizmie. Sprawą zajęli się biegli, którzy po przeprowadzeniu szczegółowych analiz stwierdzili, że w chwili zderzenia w miejscowości Żmijewko artysta miał we krwi aż 1,84 promila. Na podstawie tych opinii prokuratura sformułowała akt oskarżenia. Za jazdę w stanie nietrzeźwości Ryszardowi Rynkowskiemu grozi do 3 lat za kratkami.

Ryszard Rynkowski nie stawił się na procesie. Prokuratura i obrońca złożyli wnioski

Rozprawa miała rozpocząć się w samo południe we wtorek (14 kwietnia 2026 r.). Ryszard Rynkowski nie zjawił się jednak w budynku sądu. Jego adwokat, mecenas Adam Kozioziembski, przekazał mediom powody nieobecności swojego klienta.

Pan Ryszard, źle się poczuł. Podjął decyzję, że nie stawi się w sądzie. Nie ma takiego obowiązku. On składał wyjaśnienia w tej sprawie - powiedział "Super Expressowi" mecenas Adam Kozioziembski, który reprezentował przed sądem piosenkarza.

Na sali rozpraw doszło do niespodziewanego obrotu wydarzeń. Okazało się, że sędzia prowadzący proces już wcześniej wymierzył wokaliście karę grzywny za doprowadzenie do stłuczki w stanie po spożyciu alkoholu. Zarówno prokurator, jak i obrońca muzyka zawnioskowali o wyłączenie tego sędziego z orzekania w obecnej sprawie. W związku z tym podjęto decyzję o odroczeniu procesu. Sprawa pozostaje w toku i będzie dalej relacjonowana.

Ryszard Rynkowski słania się na scenie. Mówi o zmarłej żonie. "Jest mi ciężko"