Śmierć 11-latki na kąpielisku bez ratownika. Prokuratura bada sprawę

2026-07-01 20:36

Wąbrzeska prokuratura wszczęła śledztwo po tragicznej śmierci 11-letniej Wioli. Dziewczynka utonęła na kąpielisku, którego nikt nie strzegł. Śledczy sprawdzają, czy dziecku towarzyszył dorosły opiekun. To postępowanie zapowiada się jako niezwykle skomplikowane.

Tragiczne wydarzenia miały miejsce 30 czerwca na miejskim kąpielisku zlokalizowanym nad Jeziorem Zamkowym w Wąbrzeźnie. Znajome 11-letniej Wioli w pewnej chwili wszczęły głośny alarm. Z relacji przerażonych dzieci wynikało, że ich rówieśniczka zniknęła pod wodą i nie zdołała z niej wyjść. Natychmiast rozpoczęto szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczą z udziałem specjalistycznych służb.

Akcja ratunkowa na Jeziorze Zamkowym i śmierć 11-latki w Toruniu

Specjalistyczna ekipa nurków zlokalizowała i wyciągnęła na brzeg nieprzytomne dziecko po niemal godzinie od wezwania pomocy. Natychmiast przystąpiono do wyczerpującej walki o życie poszkodowanej. Służbom medycznym udało się ostatecznie przywrócić jej oddech. Poszkodowana została pilnie przewieziona do placówki pediatrycznej w Toruniu. Pomimo zaangażowania personelu medycznego, życia dziewczynki nie zdołano uratować. Dziecko zmarło na oddziale szpitalnym w okolicach północy.

Śledztwo prokuratury i policji w Wąbrzeźnie po śmierci 11-letniej Wioli

Wyjaśnianiem szczegółów tego dramatycznego zdarzenia zajmują się obecnie funkcjonariusze pod ścisłym nadzorem prokuratury. Najważniejszym zadaniem organów ścigania jest sprawdzenie, czy w chwili wypadku małoletnia znajdowała się pod opieką osoby dorosłej.

- Na plaży nie ma ratownika

- przekazał nam rzecznik prasowy wąbrzeskiej komendy policji, podkomisarz Krzysztof Świerczyński.

- Wiemy na pewno, że 11-latka na plaży była ze swoją 13-letnią koleżanką. Nie wiemy czy była pod opieką osoby pełnoletniej. Na razie stan psychiczny jej rodziców nie pozwala na rozmowę z nimi

- uzupełnia przedstawiciel miejscowych służb, te kwestie wciąż pozostają niewyjaśnione.

Wąbrzeska Prokuratura Rejonowa zainicjowała 1 lipca oficjalne postępowanie w kierunku nieumyślnego doprowadzenia do zgonu dziecka. Z nieoficjalnych ustaleń wynika, że nad wodą z dziewczynką znajdowała się także jej osiemnastoletnia siostra.

Oświadczenie burmistrza Wąbrzeźna

Mieszkańcy są w głębokim szoku po utonięciu 11-latki. Do dramatu publicznie odniósł się Tomasz Zygnarowski, który opublikował specjalny, oficjalny komunikat w tej niezwykle trudnej sprawie.

- W związku z tragedią, do jakiej doszło wczoraj na jeziorze Zamkowym, składam najszczersze kondolencje rodzinie i bliskim dziewczynki, która utonęła. To niewyobrażalnie bolesne wydarzenie dla jej najbliższych i ogromna tragedia dla całej naszej społeczności. Jestem głęboko poruszony tym, co się stało

- napisał burmistrz miasta. Włodarz poprosił jednocześnie o uszanowanie okresu żałoby najbliższych zmarłej 11-latki, zaznaczając przy tym, że jakakolwiek debata o środkach ostrożności nad wodą powinna bazować wyłącznie na sprawdzonych faktach.

Dlaczego miejska plaża w Wąbrzeźnie funkcjonowała bez ratownika wodnego?

Głównym tematem dyskusji publicznej pozostaje kwestia braku wykwalifikowanego nadzoru na terenie wypoczynkowym. Przedstawiciel władz miasta stanowczo zaprzeczył w wydanym oświadczeniu, jakoby taka sytuacja wynikała z oszczędności w budżecie.

- Kwestia braku ratowników to nie jest kwestia oszczędności. Koszty i pieniądze nie mają tu absolutnie żadnego znaczenia. Odkąd powstała zmodernizowana plaża, każdego roku usilnie zabiegamy o zatrudnienie ratowników. Niestety, zderzamy się z ogólnopolskim problemem - drastycznym brakiem wykwalifikowanych osób na rynku pracy

- argumentował zaistniały problem włodarz Wąbrzeźna. Zwrócił on dodatkowo uwagę na dwie niezwykle ważne okoliczności, które rzucają zupełnie nowe światło na przebieg dramatycznego zdarzenia.

- Do tragedii nie doszło na terenie wyznaczonego kąpieliska. Nieszczęśliwy wypadek miał miejsce o porze, w której ratownicy - zgodnie ze standardowymi godzinami funkcjonowania takich miejsc - mieliby już zakończony dyżur

- zaznaczył w swoim pisemnym stanowisku burmistrz. Samorządowiec zagwarantował zarazem, że miasto systematycznie wdraża kroki poprawiające standardy ochrony na kąpielisku. Kąpielisko przechodzi cykliczne przeglądy techniczne, a plażowicze mogą na miejscu wypożyczyć sprzęt asekuracyjny od specjalnie wyznaczonego do tego pracownika. W najbliższych miesiącach na wyposażenie miejscowej jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej trafi także nowoczesny dron do działań podwodnych, co powinno znacząco usprawnić ewentualne akcje ratunkowe w rejonie jeziora.