Spór o sztuczną choinkę w Toruniu. Radni PiS apelują do marszałka
Zwyczajowo w okresie przedświątecznym przestrzeń Torunia zdobiły dwa naturalne drzewka bożonarodzeniowe. Jedno z nich tradycyjnie umieszczano w pobliżu ratusza, natomiast drugie lokalizowano przed siedzibą Urzędu Marszałkowskiego. Obie te świąteczne ozdoby niezmiennie zachwycały swoim wyglądem.
Sytuacja uległa zmianie po decyzji prezydenta Torunia, 45-letniego Pawła Gulewskiego. Władze miasta postanowiły zrezygnować z naturalnego drzewka na rzecz sztucnzego odpowiednika, który zostanie ustawiony niedaleko pomnika Mikołaja Kopernika na Rynku Staromiejskim. Koszt tej nowej inwestycji szacowany jest na blisko 150 tysięcy złotych.
Łukasz Drygalski, dyrektor Biura Toruńskiego Centrum Miasta, wyjaśnił powody tej zmiany, wskazując na konieczność modernizacji przestarzałej infrastruktury. Jak zaznaczył, dotychczasowe dekoracje świetlne były użytkowane przez prawie dwie dekady. Porównał tę sytuację do ewolucji w transporcie do Morskiego Oka czy zmian w sposobie pakowania karpi. Podkreślił również korzyści finansowe, szacując oszczędności na oświetleniu na poziomie około pięćdziesięciu procent, co ma przyczynić się do szybkiej amortyzacji zakupu dzięki niższym kosztom eksploatacji.
Czytaj więcej tutaj: Toruń kupuje choinkę za ponad 100 tysięcy zł. Opozycja polemizuje, dyrektor tłumaczy
- Radni PiSu liczą na marszałka województwa pana Piotra Całbeckiego. Liczymy na to, że będziemy śpiewać kolędy pod żywą choinką
Wypowiedź ta, przekazana dziennikarzowi „Super Expressu" przez radnego Adriana Móla, wyraźnie pokazuje stanowisko opozycji. Pomysł ustawienia sztucznej choinki spotkał się z dezaprobatą radnych Prawa i Sprawiedliwości. Zarówno prezydent Gulewski, jak i 60-letni marszałek Całbecki reprezentują Koalicję Obywatelską, jednak różnica wieku między nimi daje radnym PiS nadzieję, że starszy samorządowiec opowie się za tradycją, odrzucając nowoczesne, ekologiczne trendy.