Matka ostrzegała syna przed tą znajomością. Potem Michała znaleziono martwego w kałuży krwi

2026-02-25 17:18

Halina Lewandowska (58 l.) wielokrotnie prosiła syna Michała (†33 l.), by unikał towarzystwa Piotra S. (44 l.) z Kikoła. Niestety, jej najgorsze przeczucia stały się rzeczywistością. Śledczy są pewni, że to właśnie 44-latek zadał ofierze dwa śmiertelne ciosy nożem. Podejrzany, tuż przed wejściem do budynku prokuratury, zdobył się na zaskakujące wyznanie dotyczące jego relacji ze zmarłym.

Krwawy finał na ulicy Toruńskiej

Kikół, spokojna miejscowość położona przy trasie łączącej Toruń z Warszawą, od poniedziałku, 23 lutego żyje makabrycznymi wydarzeniami. Mieszkańcy są wstrząśnięci dramatem, który rozegrał się przy ulicy Toruńskiej. Na chodniku odnaleziono ciało młodego mężczyzny, leżące w obszernej kałuży krwi. Ustalenia śledczych są jednoznaczne – przyczyną śmierci były dwa ciosy zadane ostrym narzędziem. Policja działała błyskawicznie i jeszcze tego samego dnia zatrzymała 44-letniego Piotra S., którego przewieziono do Prokuratury Rejonowej w Lipnie celem złożenia zeznań.

Matka Michała ostrzegała syna

Naszym reporterom udało się porozmawiać z panią Haliną Lewandowską, matką zamordowanego 33-latka. Kobieta przeżywa niewyobrażalny ból po stracie jedynego dziecka i jest kompletnie zdruzgotana zaistniałą sytuacją. Z jej relacji wynika, że od dłuższego czasu obawiała się tej znajomości i błagała syna, aby nie odwiedzał Piotra S., twierdząc, że to nieodpowiednie towarzystwo. Niestety, mimo przestróg matki, Michał utrzymywał kontakt z 44-latkiem, co zakończyło się tragedią.

Piotr S. nie przyznaje się do winy

Dziennikarze byli obecni na miejscu w chwili, gdy funkcjonariusze doprowadzali podejrzanego na przesłuchanie. Zapytany o to, czy znał ofiarę, Piotr S. zapewniał, że Michał był jego przyjacielem. Mężczyzna nabrał jednak wody w usta, gdy padły pytania o przyczyny tragedii i powody śmierci 33-latka. Podczas czynności procesowych podejrzany odmówił składania wyjaśnień i nie przyznał się do zarzucanego mu czynu.

Decyzja o areszcie w czwartek

W związku z powagą sprawy Prokuratura Rejonowa w Lipnie skierowała do sądu wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Posiedzenie sądu w tej kwestii zaplanowano na czwartek, 26 lutego. Śledczy na tym etapie postępowania są bardzo oszczędni w słowach i prokuratura odmówiła oficjalnego potwierdzenia szczegółowych informacji dotyczących przebiegu zdarzenia.

Pokój Zbrodni - SKATOWALI GO MACZETAMI