Czarownic nie było. Za to na Kongresie Kobiet w Toruniu pojawiły się dwie męskie gwiazdy!

2026-09-08 9:55

Toruńskie feministki zorganizowały kolejne spotkanie, na które przybyło blisko tysiąc uczestniczek. Choć nie pojawiła się tam żadna mityczna czarownica, scena należała w głównej mierze do dwóch panów. Jednym z nich okazał się senator Ryszard Bober, a drugim profesor Maciej W. Socha, ceniony ginekolog z Gdańska. Ten ostatni porwał publiczność występem, który mógłby zawstydzić niejednego profesjonalnego komika.

Nasz reporter udał się na niedzielne wydarzenie (6 września) do sali na toruńskich Jordankach nie z poczucia obowiązku, ale z prawdziwej intrygi. Ciekawiło go, o czym środowiska feministyczne dyskutują w dzisiejszych czasach na tego typu zjazdach. W końcu to właśnie one stały za organizacją całego przedsięwzięcia.

W drzwiach obiektu nasz wysłannik spotkał Dagmarę Zielińską, która pełni funkcję wiceprezydenta Torunia. Znając sytuację rodzinną urzędniczki i wiedząc, że wychowuje bliźniaki, postanowił zapytać ją o opiekę nad dziećmi w tym czasie.

– Mąż – odpowiedziała pani prezydent.

Senator PSL śpiewa na Kongresie Kobiet w Toruniu

Wydarzenie zainaugurowały standardowe mowy powitalne. Niespodziewanie głos przed niemal tysięczną publicznością postanowił zabrać Ryszard Bober, który zasiada w Senacie z ramienia PSL. Dotychczas nie było raczej wiadomo, że polityk skrywa aspiracje estradowe i chętnie wziąłby udział w talent show.

Przemawiając ze sceny, senator zdecydował się wyrecytować fragmenty znanego utworu „Brunetki, blondynki”, który wykonywał przed laty Jan Kiepura:

„Ja wszystkie was, dziewczynki, całować chcę”.

Zaraz po tym nietypowym zaprezentowaniu swoich umiejętności wokalnych stało się jasne, że polityk PSL zwrócił na siebie uwagę uczestniczek. Temat jego śpiewu szybko stał się przedmiotem kuluarowych dyskusji, przy czym nie wszystkie słuchaczki podzielały entuzjazm względem tego artystycznego popisu.

Profilaktyka zdrowotna i lipedemia na Kongresie Kobiet

Wbrew początkowym poszukiwaniom nasz dziennikarz nie natrafił w toruńskim gmachu na żadną czarownicę ani zagorzałą przeciwniczkę mężczyzn, głoszącą słynne hasło znane z komedii Juliusza Machulskiego. Na miejscu nie było słychać kultowego już zawołania o męskim wrogu.

Zamiast tego uczestniczki dzieliły się z publicznością swoimi bardzo osobistymi historiami walki z poważnymi schorzeniami i opowiadały o sposobach, w jakie stawiają czoła przeciwnościom losu i problemom zdrowotnym.

Podczas jednego z paneli mocno podkreślano konieczność wykonywania samobadania piersi w ściśle określonym czasie po menstruacji.

Na wydarzeniu poruszono również mniej znane medyczne zagadnienia, w tym problem lipedemii. Jest to schorzenie dotykające przeważnie kobiety, polegające na nieprawidłowym rozkładzie tkanki tłuszczowej, głównie w okolicach nóg. Może ono skutkować bolesnością, opuchlizną i trudnościami z chodzeniem, a statystyki pokazują, że dotyka co dziesiątej kobiety.

Profesor Maciej W. Socha radzi jak zadbać o zdrowie i radzić sobie ze stresem

W dalszej części spotkania głos zabrał profesor Sławomir Czachowski z toruńskiej uczelni, który skupił się na zagadnieniach związanych ze stresem oraz kluczową rolą zdrowego snu w naszym codziennym funkcjonowaniu.

Bez wątpienia jednak to profesor Maciej W. Socha, szefujący oddziałowi w jednym z gdańskich szpitali, skradł serca zgromadzonych pań. Jego prelekcja przypominała dynamiczny występ komediowy, w którym dowcipy ustąpiły miejsca rzetelnej, specjalistycznej wiedzy medycznej, podanej w niezwykle przystępny sposób.

Ekspert z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika gorąco namawiał kobiety w wieku okołomenopauzalnym do stosowania terapii hormonalnych, argumentując, że mogą one znacząco podnieść ich komfort życia po ustaniu miesiączkowania.

Top 3 trendy zapachowe na jesień 2026