Żółw uciekł z domu i wyruszył w miasto. Jego wyprawa trwała cztery dni!

2026-07-02 11:15

Ta historia stała się internetowym hitem i zakończyła się pełnym sukcesem. W Toruniu 13-letni żółw grecki opuścił mieszkanie, by przez kilka dni samotnie podróżować po mieście. Znalazła go kobieta wyprowadzająca psa, a dzięki aktywności w sieci gad szybko wrócił w ręce swojej opiekunki.

Widok z góry na żółwia greckiego w czerwonym pojemniku. O historii uciekiniera z Torunia przeczytasz na Eska Toruń.
Autor: Patrol Eko Torun/ Facebook

Żółw odnaleziony w parku

Toruński Patrol Eko po raz kolejny stanął na wysokości zadania, pokazując, że interwencje dotyczą nie tylko rannych czy dzikich zwierząt, ale też zgubionych ulubieńców domowych. Strażnicy miejscy regularnie ratują czworonogi w opałach, jednak tym razem ich misja polegała na namierzeniu opiekuna wędrującego żółwia.

Cała sprawa nabrała tempa 22 czerwca, kiedy to do Patrolu wpłynęło zgłoszenie. Kobieta spacerująca ze swoim psem na terenie Parku Tysiąclecia, w okolicach ulicy Kniaziewicza, nieoczekiwanie zauważyła pełznącego gady.

22 czerwca w Parku Tysiąclecia od ul. Kniaziewicza mieszkanka będąc na spacerze z psem znalazła żółwia widocznego na zdjęciu. Na swojego opiekuna żółwik oczekuje w siedzibie Straży Miejskiej w Toruniu – przekazano we wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych.

Internauci zachodzili w głowę

Wiadomość o nietypowym znalezisku błyskawicznie rozeszła się w sieci. Publikacja wywołała spore poruszenie, a pod komunikatem zaroiło się od żartobliwych wpisów. Komentujący z niedowierzaniem dopytywali, jakim cudem tak rzekomo powolne zwierzę zdołało w ogóle uciec.

Jak żółw w ogóle może uciec? – pytali żartobliwie niektórzy użytkownicy Facebooka.

Tajemnica zniknięcia wyjaśniona

Zagadka niespodziewanego zaginięcia okazała się wręcz banalna. Opiekunka gadu, pani Katarzyna, od kilku dni bezskutecznie próbowała namierzyć swoją zgubę. Kobieta aktywnie działała w internecie, zamieszczając apele na miejskich grupach dyskusyjnych. To właśnie zaangażowanie społeczności pozwoliło szybko powiązać fakty i połączyć ją z ocalałym uciekinierem. Mieszkanka Torunia przyznała, że jej ulubieniec po prostu wymsknął się przez otwarty balkon, gdy na chwilę spuściła go z oczu.

My na parterze mieszkamy, a park blisko. Pierwszy raz odkąd go mamy – 13 lat – napisała.

Szybki uciekinier

Właścicielka odniosła się też do powszechnych mitów na temat swojego pupila. Wyjaśniła w kolejnym wpisie, że żółwie wcale nie są powolne i potrafią przemieszczać się w zaskakująco dobrym tempie.

On wbrew pozorom szybko chodzi. Zrobił sobie 4-dniową wycieczkę – wyjaśniła.

Cała eskapada zakończyła się pozytywnym finałem. Po czterech dniach samotnej tułaczki gad bezpiecznie wrócił w domowe pielesze, a jego niecodzienna eskapada dostarczyła internautom mnóstwo powodów do śmiechu.

Pokazowe karmienie w myślęcińskim zoo to prawdziwy hit! Byliśmy na miejscu