Spis treści
Borys Płachta z brązowym medalem Pucharu Świata
Młody pięściarz z Torunia zaprezentował rewelacyjną formę podczas Pucharu Świata Juniorów rozgrywanego w czarnogórskiej Budvie. Jak poinformowali w mediach społecznościowych przedstawiciele Sekcji Bokserskiej MKSW Pomorzanin Toruń, Borys Płachta wywalczył brązowy krążek w kategorii do 75 kilogramów. W drodze na podium pokonał reprezentantów Słowacji i Bułgarii. Jego świetną serię przerwał dopiero w półfinale bardzo mocny zawodnik z Ukrainy, który ostatecznie wygrał cały turniej.
Polski Związek Bokserski przekazał, że na turniej na Bałkanach pojechała siedmioosobowa reprezentacja Polski pod wodzą trenerów Dariusza Gumowskiego i Patryka Rostkowskiego. Oprócz Borysa Płachty, na podium stanęli także Adrian Drewnowski (waga do 55 kg) oraz Maciej Klotzer (do 90 kg). Przedstawiciele klubu Pomorzanin Toruń nie kryją radości z osiągnięć swojego podopiecznego.
To kolejny sukces Borysa, który pokazuje, że systematyczna, ciężka praca na treningach, determinacja i charakter przynoszą efekty na najwyższym poziomie. Jesteśmy dumni - czytamy na profilu "Pomorka".
Z sukcesu 17-latka niesamowicie dumna jest jego mama, Agnieszka Płachta. W rozmowie z "Super Expressem" opowiedziała, jak wygląda sportowa codzienność jej syna.
Wsparcie rodziny i szkoły to podstawa sukcesu
Droga do bokserskich triumfów wymaga ogromnego poświęcenia, ale 17-latek ma u swego boku sprawdzoną ekipę. Jak przyznała w rozmowie z „Super Expressem” mama Borysa, ogromną rolę w jego karierze odgrywa ojciec.
Aniołem Stróżem jest jego tata Adam, który jeździ na wszystkie walki, sparingi, zawody, codziennie, a nawet bywa dwa razy dziennie zawozi na treningi, odbiera ze szkoły, zawozi na korepetycje - powiedziała dziennikarzowi "SE" pani Agnieszka.
Częste wyjazdy na zgrupowania reprezentacji oznaczają spore nieobecności na lekcjach. Borys jest obecnie uczniem trzeciej klasy VIII LO w Toruniu. Jego mama jest niezwykle wdzięczna gronu pedagogicznemu za wyrozumiałość i pomoc w nadrabianiu zaległości.
Tu bardzo chcielibyśmy podziękować kadrze nauczycieli VIII LO w Toruniu, gdzie Borys uczęszcza do 3 klasy. Szczególne wsparcie ma od wychowawcy - Macieja Kaniewskiego, który uprawiał judo i też prowadził sportowy tryb życia - zaznaczyła pani Agnieszka Płachta.
Kluczowym elementem przygotowań przed zawodami okazało się odpowiednie dostosowanie wagi. Zbijanie zbędnych kilogramów wiąże się z rygorystyczną dyscypliną. Tutaj ogromnym wsparciem służy mama Borysa.
Oczywiście jako mama dbająca o zdrowie poleciłam, by robił to z profesjonalnym dietetykiem. Zbijanie tak dużej wagi w krótkim czasie jest niebezpieczne dla zdrowia. Borys robi zdjęcie każdego posiłku i wysyła do dietetyczki. Pani mówi co i ile może zjeść do końca dnia. Podziwiam Borysa za jego systematykę i obowiązkowość w tej diecie i treningach. Nie wiem, po kim on to ma - uśmiecha się pani Agnieszka Płachta w rozmowie z dziennikarzem "SE".
Co ciekawe, początkowo nic nie zapowiadało, że Borys będzie trenował boks na profesjonalnym poziomie. Młody chłopak chciał po prostu popracować nad sylwetką, a tymczasem trafił do odpowiedniego środowiska, które pomogło w odkryciu nieprzeciętnego talentu.
Nikt nie miał w planie nawet zawodów regionalnych, a tu taka niespodzianka - brązowy medal na Pucharze Świata! - nie kryje dumy mama nastolatka.
Treningi w klubie i na zgrupowaniach reprezentacji Polski
Pani Agnieszka mocno zaznacza, że jej syn otrzymuje ogromne wsparcie ze wszystkich stron, a on sam doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak wiele zawdzięcza innym. Trzykrotny mistrz Polski każdego dnia docenia zaangażowanie osób, które w niego wierzą.
Największym wsparciem są trenerzy z klubu Pomorzanin Toruń - Kamil Gorząd, Maciej i Henryk Żołnowscy. Dzięki sponsorom (Restauracja Olimpia, SpeedFit, Paula Transport, Górny Barber, Formacolor, Betonpl - dop. red.) Borys jest dobrze wyposażony w sprzęt, ma pełną suplementację i pieniądze na indywidualne treningi - podkreśla rozmówczyni "Super Expressu".
Oprócz ciężkiej pracy w macierzystym klubie, kluczową rolę w rozwoju zawodnika odgrywa trener kadry narodowej, Dariusz Kochanowski. To podczas zgrupowań pięściarze wchodzą na najwyższe obroty.
Podczas zjazdów kadry zawodnicy mają 3 treningi dziennie, sparingi międzynarodowe z bokserami z innych krajów. Tam reprezentanci szlifują formę najbardziej - wyjaśnia Agnieszka Płachta.