Mężczyzna to 39-letni Szymon, mąż oraz ojciec 13-letniej dziewczynki i 4-letniego chłopca. Zawodowo jest pracownikiem ochrony. Jak sam zaznacza, najbliżsi członkowie rodziny dają mu największą siłę do codziennych zmagań z chorobą i ciosami od losu.
Kłopoty zdrowotne 39-latka z Inowrocławia wystąpiły po raz pierwszy w 2013 roku, gdy zdiagnozowano u niego miastenię. To schorzenie autoimmunologiczne objawiające się wiotczeniem mięśni. Pomimo terapii oraz częstych pobytów w szpitalach, stan chorego systematycznie ulegał pogorszeniu. Dodatkowo długa kuracja sterydami wywołała u niego polekowy zespół Cushinga.
Kolejny cios nadszedł pod koniec 2021 roku. W grudniu pacjent przeszedł operację wycięcia oponiaka, który uciskał kość skroniową. Choć zabieg chirurgiczny powiódł się bez komplikacji, wyniki badań histopatologicznych nie przyniosły ulgi. Zdiagnozowana zmiana okazała się oponiakiem atypowym, więc specjaliści nie potrafili jednoznacznie stwierdzić, czy nowotwór ma charakter łagodny, czy złośliwy.
Niestety, dwa lata później, podczas rutynowego rezonansu magnetycznego, lekarze dostrzegli w mózgu nową zmianę. Wyniki przeprowadzonej biopsji brzmiały jak wyrok: gwiaździak anaplastyczny, znany też jako glejak trzeciego stopnia. Najgorsze jest to, że na tym etapie guz nie kwalifikuje się do wycięcia. Od tamtej pory 39-latek stale odwiedza onkologów.
Obecnie jedyną szansą dla pacjenta jest terapia Nanotherm, oferowana przez placówkę w Lublinie. Przeszkodą są gigantyczne koszty. Za to specjalistyczne leczenie trzeba zapłacić około 200 tysięcy złotych, co całkowicie wykracza poza budżet 39-latka i jego bliskich.
Mężczyzna nie ukrywa, że tak astronomiczna kwota początkowo odebrała mu wiarę na wyzdrowienie. Dopiero po długich naradach z rodziną podjął decyzję o trudnym dla niego kroku. Zdecydował się założyć zbiórkę i publicznie poprosić o wsparcie.
Obecnie 39-latek toczy wyścig z bezlitosnym czasem, agresywnym nowotworem i brakiem środków. Jego losy to dowód na determinację, ale i ogromny strach. Ochroniarz z Inowrocławia nadal głęboko wierzy, że dzięki hojności darczyńców pokona chorobę i wciąż będzie mężem oraz ojcem.