Spis treści
Atak nożownika w Toruniu. Sławomir P. ranił żonę w zakładzie krawieckim
Mieszkańcy Torunia wciąż żyją tragicznymi wydarzeniami, do których doszło 15 kwietnia w znanym kompleksie usługowym przy ulicy Łyskowskiego. To właśnie tam, w swoim miejscu pracy, zaatakowana została pani Agnieszka. Organy ścigania ustalają dokładne motywy 54-letniego Sławomira P., który zadał kobiecie trzy ciosy ostrym narzędziem, po czym podjął próbę samobójczą. Wiadomo, że sprawca był wcześniej pacjentem oddziału psychiatrycznego, jednak opuścił placówkę na własne żądanie nedlugo przed atakiem. Do zatrzymania agresora konieczna była interwencja Grupy Szybkiego Reagowania. Jak poinformował na łamach "Super Expressu" jeden z funkcjonariuszy policji, rany napastnika nie zagrażają jego życiu.
Zobacz: Zaatakował nożem i zabarykadował się w zakładzie krawieckim! Mamy nagranie z miejsca dramatu
Medycy stoczyli dramatyczną batalię o uratowanie pani Agnieszki, a jej los głęboko poruszył lokalną społeczność. Z ustaleń śledczych wynika, że 54-latek najprawdopodobniej kierował się chorobliwą zazdrością, oskarżając żonę o niewierność. Podejrzany złożył już wyjaśnienia, przyznał się do usiłowania morderstwa i decyzją sądu trafił do aresztu tymczasowego. Kodeks karny przewiduje za ten czyn karę dożywotniego pozbawienia wolności.
Polecany artykuł:
Rodzina pani Agnieszki prosi o wsparcie. Trwa zbiórka na leczenie
Na popularnym portalu zrzutka.pl pojawił się poruszający apel zainicjowany przez Jakuba Prusinowskiego, który ze szczegółami opisał dramatyczne konsekwencje brutalnej napaści.
Agnieszka walczyła o życie i przetrwała, ale obrażenia, których doznała, są ogromne. Ma 6 głębokich ran kłutych, przecięte ścięgna w lewej ręce, straciła jedną nerkę, cierpi na odmę płucną po obu stronach, a jej śledziona i jelita zostały poważnie uszkodzone. To walka o każdy dzień i każdy oddech - czytamy w serwisie.
Organizator zbiórki nie ukrywa, że sytuacja rodziny jest niezwykle trudna i prosi o finansową pomoc w walce o powrót poszkodowanej do sprawności.
Każda, nawet najmniejsza złotówka ma dla nas ogromne znaczenie i jest na wagę złota. Chcemy zrobić wszystko, aby nasza mama, córka i siostra mogła wrócić do zdrowia, do normalnego życia i do pracy, którą tak bardzo kochała - zaapelował pan Jakub.
Bliscy opisują poszkodowaną jako osobę pełną empatii i całkowicie oddaną swoim obowiązkom zawodowym. Autor zbiórki zaznacza, że tworzenie ubrań było dla niej czymś znacznie więcej niż tylko sposobem na zarabianie pieniędzy.
Praca była dla Niej największą pasją i sensem życia. Pracowała dzień w dzień, często do późnych godzin nocnych, wkładając w to całe serce. Przez lata tworzyła piękne, artystyczne suknie taneczne i profesjonalną odzież treningową, dając radość innym. Od kilkunastu miesięcy postanowiła zmienić kierunek i współpracowała z marką odzieży medycznej - poinformowali bliscy poszkodowanej.
Akcja pomocowa spotkała się z natychmiastowym odzewem internautów. Do południa 22 kwietnia udało się zgromadzić ponad 41 tysięcy złotych, przy czym zakładany cel zbiórki wynosi 100 tysięcy.
Przypominamy, że osoby znajdujące się w trudnym położeniu, zmagające się z problemami psychicznymi lub myślami samobójczymi, mogą skorzystać z profesjonalnej pomocy specjalistów. Instytucje oferujące darmowe wsparcie to między innymi:
- darmowa linia wsparcia dla najmłodszych i nastolatków pod numerem 116 111
- bezpłatny telefon zaufania dedykowany osobom dorosłym: 116 123
- całodobowy Dziecięcy Telefon Zaufania prowadzony przez Rzecznika Praw Dziecka: 800 121 212
- specjalistyczna infolinia dla osób przeżywających stratę i żałobę: 800 108 108
- infolinia Tumbo Pomaga, skierowana do osieroconych dzieci: 800 111 123
- portal internetowy pokonackryzys.pl
Wszelkie sytuacje wymagające natychmiastowej interwencji i bezpośrednio zagrażające życiu należy niezwłocznie zgłaszać pod ogólnopolski numer alarmowy 112.