Do groźnego zdarzenia doszło w piątek, 13 lutego w placówce opiekuńczej w Lubieniu Kujawskim. Włocławska straż pożarna informuje, że sygnał do działania dało uruchomienie się czujnika wykrywającego tlenek węgla.
Czujka zadziałała prawidłowo – podkreślają strażacy.
Dyrekcja żłobka nie czekała na przyjazd służb ratunkowych i zarządziła natychmiastowe opuszczenie budynku. Z zagrożonego terenu wyprowadzono 23 dzieci w wieku od roku do trzech lat oraz pięciu pracowników. Błyskawiczna decyzja o ewakuacji sprawiła, że żaden z podopiecznych nie odniósł obrażeń.
Strażacy, którzy przybyli na miejsce, potwierdzili obecność trującego gazu. Według doniesień TVP Bydgoszcz, urządzenia pomiarowe wskazały stężenie około 50 p.p.m. Trzy pracownice placówki skarżyły się na dolegliwości typowe dla podtrucia, jednak po przebadaniu przez medyków uznano, że ich zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Po skutecznym przewietrzeniu wszystkich pomieszczeń zezwolono na powrót do budynku. Wprowadzono jednak środki ostrożności. Do odwołania obowiązuje zakaz używania pieca na paliwo stałe, który został wytypowany jako prawdopodobne źródło wycieku czadu; wyłączono także system wentylacji.
Ratownicy zwracają uwagę, że detektory czadu, mimo niewielkich rozmiarów, są kluczowym elementem bezpieczeństwa. To one jako pierwsze alarmują o obecności bezwonnego, zabójczego gazu, dając czas na ratunek. Przykład z Lubienia Kujawskiego dowodzi, że sprawna instalacja alarmowa realnie ratuje życie i zapobiega dramatom.