Coroczne pytanie o to, gdzie w Toruniu zjeść najlepszego pączka, powraca ze zdwojoną siłą, zwłaszcza w okolicach tłustego czwartku. Tym razem do rywalizacji stanęły dwa rozpoznawalne miejsca: kawiarnia należąca do imperium ojca Tadeusza Rydzyka oraz słynna cukiernia Lenkiewicz. Reporterzy odwiedzili oba lokale 12 lutego, aby przeprowadzić bezpośrednie starcie smaków. Choć oba punkty serwują wypieki wysokiej jakości, o zwycięstwie zadecydowały niuanse.
Pojedynek na nadzienie i puszystość
Pączki to niewątpliwie kaloryczna przyjemność, dlatego warto zadbać, by te dodatkowe kalorie pochodziły z produktów najwyższej klasy. W ubiegłym roku redakcja "Super Expressu" zorganizowała anonimowy plebiscyt, w którym bezapelacyjnie zwyciężyła toruńska cukiernia Lenkiewicz. Tym razem poprzeczka została zawieszona równie wysoko, a do porównania wybrano ofertę z lokalu znanego redemptorysty.
Za tradycyjnego pączka z różą w kawiarni ojca Rydzyka trzeba zapłacić 8 złotych. Recenzent, który udał się na miejsce z samego rana, ocenił wypiek jako poprawny, ale nie wybitny. Smak był zadowalający, lecz - używając kolokwializmu przytoczonego przez dziennikarza - "czterech liter nie urywał". Ostatecznie propozycja ta otrzymała solidną notę 8 na 10 punktów.
Niedosyt po wizycie u duchownego skłonił testerów do odwiedzenia konkurencji na starym mieście. Tam sytuacja stała się jasna.
"Nie ma co ukrywać, pączki na starówce były lepsze. W skali od 1 do 10 zostały ocenione na 9" - powiedział tester "Super Expressu".
Zwycięski wypiek od Lenkiewicza, który jest tańszy i kosztuje 6,50 zł, otarł się o ideał. Jedynym mankamentem, na który zwrócił uwagę recenzent, była wręcz nadmierna ilość różanego nadzienia, co paradoksalnie niektórzy mogliby uznać za zaletę. Mieszkańcy Torunia zdają się podzielać opinię dziennikarzy, tłumnie odwiedzając punkty sprzedaży lokalnej legendy. Różnica w cenie i smaku przemówiła w tym starciu na korzyść cukierni ze starówki.
Polecany artykuł: