Bunt taksówkarzy w Toruniu. Mają dość starówki. Podali konkretne przykłady

2026-05-27 11:55

Toruńscy taksówkarze przeciwni nowym zasadom ruchu na starówce. Mowa nie tylko o słupkach, które blokują wjazd na ulice przyległe do głównego deptaka, ale i zakazy. Pracownik firmy taksówkarskiej wskazał, że przez nowe zasady kierowcy nie są w stanie podjechać bezpośrednio pod hotele, by odebrać z nich klientów.

Toruń: Taksówkarze mają dość! Chodzi o organizację ruchu na starówce

Dyskusja na wspominany wyżej temat rozkwitła podczas poniedziałkowego (25 maja 2026 r.) spotkania prezydenta Pawła Gulewskiego z Radami Okręgu nr 12 i 13 - Staromiejskie i Bydgoskie oraz mieszkańcami. Swoje liczne uwagi zgłaszali taksówkarze. Reporterka Radia ESKA Toruń Maria Nowak rozmawiała z doświadczonym taksówkarzem Jackiem Koszelakiem. Nasz rozmówca wskazał konkretny przykład. Chodzi o hotele w samym centrum grodu Kopernika.

- Toruń jest miastem turystycznym, gdzie przyjeżdża wielu turystów. Nocują w hotelach na starówce, tak? Hotele mają swoje koperty, ale one są tylko do transportu, żeby coś przywieźć. Korzystają z nich pracownicy. My nie możemy do tych hoteli podjechać. My nie możemy przywieźć tego klienta, którego odbieramy z Dworca Głównego w Toruniu. Klient mówi, że chce pod hotel. Nie mamy takiej możliwości, bo nas obowiązują zakazy. Musimy tego klienta wysadzić, później idzie on 70, 100, a nawet 150 metrów z walizkami. Tak samo w drugą stronę. Dzwonią do nas z hotelu, żebyśmy odebrali klienta. Klient stoi przed hotelem, czeka na nas, ale my nie możemy podjechać bezpośrednio - wyjaśnił Koszelak, który jeździ w popularnej korporacji taksówkarskiej.

O to poprosili prezydenta Gulewskiego

Taksówkarz wskazał, że jemu i jego kolegom lub koleżankom potrzeba najczęściej wjazdu na ok. 10 minut. Zapewnił, że taksówkarze nie będą sobie urządzać długich postojów pod hotelami. - Chcemy po prostu przywieźć klienta pod hotel, odebrać go, obsłużyć turystów - podkreślił Koszelak.

Rozmówca naszej dziennikarki dodał, że taksówkarzom nie przeszkadzają słupki, które wywołują mnóstwo emocji wśród Torunian. - My, taksówkarze podjeżdżamy tam, gdzie musimy i te słupki nie są przeszkodą. Chcemy 10-minutowych znaków dojazdu do hoteli, apartamentowców, ogródków, gdzie siedzą klienci. O to prosiłem pana prezydenta - podsumował Jacek Koszelak.

Na poniedziałkowym spotkaniu prezydent Torunia Paweł Gulewski obiecał, że przyjrzy się sprawie i odniesie do wniosków taksówkarzy. Przywoływał też przykład z Gdańska, gdzie nie mógł dojechać bezpośrednio pod apartament. Wspominał też o obawach, że taksówkarze będą na starówce czekać np. 20 minut na klienta. Do sprawy będziemy wracać w Radiu ESKA Toruń i w serwisie ESKA Toruń News.

Galeria ze zdjęciami: Zakazy i ograniczenia na toruńskiej starówce. Taksówkarze mają problem

Nocny Kochanek rozgrzał studentów z Torunia podczas Piernikaliów UMK