Ciało 46-letniego dyrektora odnalezione pod Toruniem. Tragiczny koniec poszukiwań w Czarnym Błocie

2026-10-07 20:39

Finał akcji poszukiwawczej 46-letniego Rafała S. przyniósł najczarniejszy scenariusz. Mężczyzna opuścił swoją posesję w podtoruńskim Czarnym Błocie w poniedziałkowy wieczór, po czym zniknął bez śladu. Gdy w środę służby wznowiły przeczesywanie terenu, zaledwie kilka godzin później natrafiono na makabryczne znalezisko. Zmarłego odkryto w rejonie terenów zielonych. Jakie były okoliczności śmierci Rafała S.?

Bok radiowozu z napisem Policja. Na miniaturze zamazana twarz zmarłego dyrektora. O tragedii pisze Eska Toruń.
Autor: zdjęcie ilustracyjne/Shutterstock; KMP Toruń/ Materiały prasowe

Zaginięcie 46-latka miało miejsce w poniedziałek, 5 października. Mężczyzna opuścił swój dom zlokalizowany w miejscowości Czarne Błoto, położonej na terenie gminy Zławieś Wielka, w godzinach wieczornych i od tego momentu ślad po nim zaginął, a najbliżsi całkowicie stracili z nim kontakt.

Zaginiony na co dzień zajmował stanowisko dyrektorskie w znanej firmie ubezpieczeniowej Mentor S.A. Krewni, a także wezwane na miejsce służby natychmiast ruszyły do działania. Funkcjonariusze policji na bieżąco rozpowszechniali informacje o wyglądzie zaginionego, apelując o pilny sygnał od każdej osoby posiadającej jakiekolwiek wskazówki na temat jego losu.

Przeczesywali lasy i stawy pod Toruniem. Finał poszukiwań dyrektora okazał się tragiczny

Działania poszukiwawcze nabrały nowej dynamiki w środowy poranek, 7 października, równo o godzinie 10:00. Ratownicy skupili swoje wysiłki na obszarze wokół Czarnych Błot, metodycznie sprawdzając zarośla, pobliskie tereny zalesione oraz lokalne akweny wodne.

W szeroko zakrojoną operację zaangażowano liczne siły, w tym miejscową policję, funkcjonariuszy Państwowej Straży Pożarnej, druhów z okolicznych Ochotniczych Straży Pożarnych, a także wykwalifikowanych ratowników Grupy Interwencyjnej WOPR Toruń. Do patrolowania trudnodostępnych miejsc użyto samochodów terenowych i quadów, a w powietrze wzbił się również nowoczesny dron wyposażony w zaawansowaną termowizję.

Zaledwie kilka godzin później działania w terenie zostały zakończone. Ostateczny rezultat akcji poszukiwawczej okazał się niezwykle dramatyczny.

„Mogę potwierdzić, że około godziny 17 odnaleziono ciało 46-letniego mężczyzny” – przekazał mediom mł. asp. Sebastian Dobrzeniecki z toruńskiej policji.

Zwłoki Rafała S. zlokalizowano na zalesionym i porośniętym roślinnością terenie. Mundurowi powstrzymują się obecnie przed udzielaniem odpowiedzi na pytania dotyczące ewentualnych przyczyn i szczegółów tego fatalnego zdarzenia. Dalszym, skrupulatnym wyjaśnianiem sprawy zajmie się właściwa prokuratura. Na ten moment nie ma pewności co do tego, co bezpośrednio doprowadziło do zgonu 46-latka.

Rodzinę ofiar wypadku na A1 aż wryło, gdy Sebastian M. zabrał głos

ROLKI