Zderzenie z tramwajem na Szosie Chełmińskiej w Toruniu
W okolicach lokalnego targowiska miejskiego w Toruniu interweniowali strażacy, ponieważ 22 kwietnia krótko przed godziną dziewiątą doszło tam do niebezpiecznej kolizji. Nikomu nic się nie stało, chociaż auto dostawcze wylądowało infrastrukturą drogową a wagonem. Początkowo sytuacja wyglądała niezwykle groźnie, jednak ostatecznie skończyło się wyłącznie na uszkodzeniach.
Policjanci otrzymali zgłoszenie przed godziną 9:00. Funkcjonariusze z WRD ustalili, że kierująca Renault nie ustąpiła pierwszeństwa tramwajowi, w wyniku czego doszło do kolizji. 60-letnia kierująca została ukarana mandatem w wysokości 1500 zł
Powyższe fakty przekazała w oświadczeniu dla dziennika "Super Express" podkomisarz Dominika Bocian, pełniąca funkcję oficera prasowego Komendy Miejskiej Policji w Toruniu.
Zaledwie dwie doby wcześniej na tej samej arterii komunikacyjnej rozegrał się niemal identyczny wypadek. Wtedy z kolei doszło do bezpośredniego kontaktu autobusu miejskiego z pojazdem szynowym. Służby ratunkowe musiały niezwłocznie zabezpieczyć obszar tego poważnego zdarzenia komunikacyjnego.
Na miejsce zostały wysłane 4 zastępy straży pożarnej. Po przybyciu potwierdziliśmy zdarzenie. Pojazdami podróżowało 7 pasażerów, żaden nie odniósł poważnych obrażeń
Zrelacjonowała sytuację w wywiadzie dla Radia ESKA Toruń młodsza brygadier Aleksandra Starowicz, reprezentująca Komendę Miejską Państwowej Straży Pożarnej.
Dwa łudząco podobne zderzenia w tak niewielkim odstępie czasu wywołały olbrzymie poruszenie wśród lokalnej społeczności. Mieszkańcy miasta z niedowierzaniem reagują na te incydenty w sieci, a oba przypadki wiązały się z ogromnymi utrudnieniami w ruchu ulicznym.
„Zorganizowana akcja zezłomowania Konstali?”
Tak całą sytuację ironicznie skomentował w mediach społecznościowych jeden z internautów. Mundurowi nieustannie przypominają kierowcom o zachowaniu szczególnej czujności na drogach. Jeśli byliście świadkami groźnej kolizji, pożaru lub innego niepokojącego wypadku w waszej okolicy, prosimy o pilny kontakt mailowy na adres [email protected] lub poprzez nasz profil na Facebooku, abyśmy mogli ostrzec pozostałych uczestników ruchu. Chętnie pomożemy też w rozwiązaniu innych lokalnych problemów.