Czarny wieczór na drogach. Dwie osoby zginęły niemal w tym samym czasie

2026-02-12 12:16

To był wyjątkowo ponury dzień na drogach regionu. 11 lutego w Inowrocławiu i Siemoniu doszło do dwóch śmiertelnych wypadków. W odstępie zaledwie kilku chwil życie straciło dwóch mężczyzn – jeden na przejściu dla pieszych, drugi na środku jezdni. Policja pod nadzorem prokuratury wyjaśnia okoliczności tych dramatów.

  • Służby ratunkowe interweniowały w Inowrocławiu oraz podtoruńskim Siemoniu, gdzie doszło do zdarzeń ze skutkiem śmiertelnym. Życia 51-latka i 66-latka nie udało się uratować.
  • Śledczy pracują nad ustaleniem dokładnych przyczyn obu tragedii. Na podstawie zebranych dowodów prokuratura będzie odtwarzać przebieg wydarzeń.
  • Policja nieustannie przypomina o konieczności zachowania czujności. Funkcjonariusze wskazują, że trudne warunki atmosferyczne wymagają od kierowców i pieszych szczególnej uwagi.

Inowrocław: Śmierć na pasach

Do pierwszego z tragicznych zdarzeń doszło 11 lutego w godzinach wieczornych. Około 18:00 na ulicy Jacewskiej w Inowrocławiu rozegrał się dramat. Kierujący samochodem marki Peugeot potrącił 51-letniego mężczyznę, który znajdował się na oznakowanym przejściu dla pieszych. Poszkodowany z ciężkimi obrażeniami trafił do placówki medycznej. Niestety, z lecznicy spłynęły tragiczne wieści.

"Kierowca pojazdu marki Peugeot na oznakowanym przejściu dla pieszych potrącił 51-letniego mężczyznę. Pieszy trafił do szpitala, gdzie na skutek odniesionych obrażeń zmarł. Do sprawy został zatrzymany kierujący pojazdem" - wyjaśnia oficer prasowa z inowrocławskiej komendy, asp. szt. Izabella Drobniecka.

Mundurowi natychmiast przystąpili do zabezpieczania śladów. Służby proszą o pomoc wszystkich, którzy mogą mieć informacje istotne dla sprawy.

"W tej sprawie prowadzone śledztwo ma na celu ustalenie jak doszło wypadku i kto się do niego przyczynił. Inowrocławska policja kieruje apel do świadków o kontakt z dyżurnym pod numerem telefonu 47 7528 210" - dodaje policjantka.

Siemoń: Dramat na drodze

Niestety, nie był to koniec fatalnych wieści tego wieczora. W powiecie toruńskim, niemal równocześnie z wydarzeniami w Inowrocławiu, służby pracowały na miejscu innego wypadku. Zdarzenie miało nietypowy przebieg, pojawiło się sporo znaków zapytania.

"Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący osobową Toyotą 28-latek najechał na leżącego na jezdni 66-letniego mężczyznę" - informuje asp. Dominika Bocian, oficer prasowa KMP w Toruniu.

Na tym nie koniec! Za toyotą podążał kolejny pojazd, którego kierowca najechał na rower. 66-latek zginął na miejscu w wyniku odniesionych ran. Jak informuje Super Express, badanie alkomatem wykazało, że kierujący autami byli trzeźwi.

Czytaj więcej: Śmiertelny wypadek pod Toruniem. 28-latek najechał na mężczyznę

"Apelujemy zarówno do kierowców jak i pieszych o ostrożność i zachowanie zasady ograniczonego zaufania. Pamiętajmy, że warunki atmosferyczne mają wpływ na bezpieczeństwo na drogach, ale nie tylko. Zachowanie wszystkich uczestników na drogach ogrywa tutaj ogromną rolę" - przekazuje asp. szt. Izabella Drobniecka z KPP w Inowrocławiu.

Galeria ze zdjęciami: Dwa drogowe dramaty niemal w tym samym momencie. Tragiczne wypadki w Kujawsko-Pomorskiem

W taki sposób amerykańskie ciężarówki zajmowały prawy pas na S3 tuż przed wypadkiem z kamperem