Nocna interwencja w Borucinku
Informacja o zdarzeniu dotarła do służb 9 lutego po godzinie 23:00. W miejscowości Borucinek kierowca opla stracił panowanie nad kierownicą i wjechał do rowu, po czym oddalił się z miejsca kolizji. Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli poszukiwania sprawcy w najbliższej okolicy. Okazało się, że kierujący próbował uniknąć odpowiedzialności, chowając się na jednej z prywatnych posesji. O szczegółach zatrzymania poinformował asp. szt. Marcin Krasucki.
"Mundurowi niedaleko miejsca zdarzenia zauważyli mężczyznę, który na widok radiowozu usiłował się schować na terenie jednej z posesji. Policjanci zatrzymali 18-letniego mieszkańca powiatu. Był pijany, alkomat wskazał ponad 1,7 promila" - poinformował funkcjonariusz z Radziejowa.
Dwa zarzuty dla nastolatka
Młody mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, gdzie musiał wytrzeźwieć przed złożeniem zeznań. Dopiero wtedy możliwe było wykonanie z nim czynności procesowych. Śledczy postawili mu zarzuty dotyczące zaboru pojazdu w celu krótkotrwałego użycia oraz prowadzenia auta pod wpływem alkoholu bez wymaganych uprawnień. Sprawca nie zaprzeczał ustaleniom policji.
"Mężczyzna przyznał się do winy, a swoje zachowanie tłumaczył wypitym wcześniej alkoholem. Teraz jego sprawą zajmie się sąd. Grozi mu od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności" - podsumował oficer prasowy KPP Radziejów.