Silny mróz w Toruniu. Oni zapłacą mniej za ogrzewanie
Cała Polska mierzy się z atakiem zimy. Nie inaczej jest w Toruniu, gdzie na początku lutego pojawiły się temperatury na poziomie -18 stopni Celsjusza. Tak niskie wartości mają rzecz jasna wpływ na rachunki za ciepło. Z pomocą potrzebującym mieszkańcom przychodzi program "Dzielimy się ciepłem", realizowany przez PGE Toruń. GMT otrzymała od spółki 50 tysięcy złotych. Wśród mieszkańców rozdysponuje je Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie.
- To program ważny z dwóch powodów. Pierwszy to wsparcie finansowe, które jest kierowane do toruńskich rodziców, a drugi to pokazanie, że jesteśmy w stanie współpracować na różnych płaszczyznach i dzielić się tym, co możemy. Wsparciem zostanie objętych ok. 70 środowisk. Jest to pilotaż. Zobaczymy, w jaki sposób sprawnie uda nam się zrealizować ten projekt. Mamy nadzieję, że w kolejnych etapach będziemy mogli liczyć na większe środki - powiedziała Dagmara Zielińska, wiceprezydentka Torunia.
"Znacząca część budżetu u potrzebujących klientów"
PGE Toruń pomaga w ten sposób już od 16 lat. Prezes Zarządu spółki Wojciech Dobrak podkreślił, iż ciepło stanowi "znaczącą część w budżecie najbardziej potrzebujących klientów". Pracownicy PGE Toruń wybierają beneficjentów programu. - Tym razem zdecydowaliśmy się, aby część środków rozdysponować wspólnie z miastem i MOPR. Tutaj jest największa wiedza, kto tej pomocy najbardziej potrzebuje - powiedział Dobrak.
Rafał Walter, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie przekazał, że dofinansowanie obejmie ciepło i ciepłą wodę. - Pierwszoplanową rolę gra kryterium dochodowe, ale oprócz niego braliśmy pod uwagę rodziny, w których występuje niepełnosprawność, długotrwała choroba, bądź też niezaradność życiowa. Te środowiska mamy już zdiagnozowane. Do końca lutego powinniśmy wesprzeć wszystkie rodziny, które tego potrzebują - podkreślił dyrektor.
Program "Dzielimy się ciepłem" działa również w Gdańsku, Wrocławiu, Zielonej Górze i Bydgoszczy.
i