Gołoledź w Toruniu spowodowała lawinę urazów. Szpitalny Oddział Ratunkowy przeciążony. Pacjenci czekają godzinami na pomoc

2026-01-14 21:28

Wojewódzki Szpital w Toruniu przyjął w środę, 14 stycznia wiele osób, które ucierpiały na skutek gołoledzi. Najwięcej zgłoszeń dotyczy urazów po upadkach, a choć jezdnie są utrzymane w dość dobrym stanie, chodniki w wielu miejscach zamieniły się w lodowiska. Urząd Miasta apeluje o cierpliwość i podkreśla, że służby pracują jednocześnie w kilku rejonach. Szczegóły poniżej.

Gołoledź w Toruniu spowodowała lawinę urazów. Szpitalny Oddział Ratunkowy przeciążony. Pacjenci czekają godzinami na pomoc

i

Autor: Pixabay.com

Tłok na SOR i wielogodzinne oczekiwanie

W środę, 14 stycznia wieczorem na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w szpitalu wojewódzkim na Bielanach na pomoc czekało kilkudziesięciu pacjentów. Część z nich była na miejscu już od wczesnego popołudnia i czekała na konsultację od godziny 14, 15 lub 16.

– Trafiłem tutaj z żoną ok. 14.30. Jeszcze ludzi nie było dużo, ale potem przywieźli kogoś z wypadku. Zrozumieliśmy, że lekarz ortopeda został wezwany na operację, bo trwa ratowanie ręki jakiegoś chłopaka. I tak tu siedzimy od wielu godzin i czekamy – powiedział starszy mężczyzna przed godziną 20. Pacjenci SOR trafiają na zdjęcia po urazach, potrzebne prześwietlenia, ale z uwagi na brak przed godziną 20 lekarza ortopedy na samym SOR większość z nich podkreślała, że zapewne spędzi noc w tym miejscu.

Urazy po upadkach i trudności z dotarciem do szpitala

Wśród pacjentów dominowały osoby, które doznały kontuzji po poślizgnięciu się na chodnikach. Jedna z kobiet doznała urazu nadgarstka po upadku przed sklepem.

– Przewróciłam się i coś strzeliło. Dotarłam tu przed godziną 15. Nie wiem, ile to jeszcze potrwa. Rozumiem, że ratują życie, ale przecież chyba można to jakoś zorganizować, oddelegować innego lekarza – zastanawiała się pacjentka.

Samo dotarcie na SOR od parkingu nie jest łatwe, bo na chodniku jest lód i trzeba bardzo uważać. Jedna z pań dotarła w to miejsce taksówką.

– Siostra dzwoniła po karetkę, ale powiedziano jej, że przyjedzie za ok. dwie godziny. To było jakoś przed 15. Po godzinie przyjechała taksówka i tu dotarła – podkreśliła kobieta. Do poczekalni SOR co chwilę wchodzili policjanci, a przed wejściem stały dwa radiowozy. Pacjenci wskazywali, że obecność funkcjonariuszy może mieć związek z innym zdarzeniem, które spowodowało zator na oddziale.

Marznący deszcz pogarsza sytuację w Toruniu

Od rana w Toruniu utrzymuje się gołoledź. Drogi są w większości przejezdne, jednak chodniki pozostają bardzo śliskie, a sytuacji nie poprawia marznący deszcz padający przez cały dzień. Wieczorem temperatura w mieście wynosiła około 1 stopnia Celsjusza.

Toruńskie Centrum Zarządzania Kryzysowego przedłużyło do godziny 21 ostrzeżenie meteorologiczne dotyczące marznących opadów, które mogą powodować gołoledź.

Miasto: służby działają, ale proszą o wyrozumiałość

Urząd Miasta poinformował, że prace związane z ograniczaniem śliskości prowadzone są m.in. na Rubinkowie, Trasie Średnicowej, ulicach Kościuszki, Rydygiera, Poznańskiej i Bydgoskiej, a także na starówce, Bulwarze Filadelfijskim i w Czerniewicach.

– Obecnie prace są prowadzone m.in. na Rubinkowie, Trasie Średnicowej, Kościuszki, Rydygiera, Poznańskiej, Bydgoskiej, starówce i Bulwarze Filadelfijskim oraz w Czerniewicach – poinformował późnym popołudniem Urząd Miasta. – Padający i marznący deszcz nie sprzyja poprawie sytuacji na chodnikach w mieście. Wiemy, że sytuacja jest wymagająca (również korzystamy z tych samych chodników), jednak nie mamy wpływu na sytuację pogodową – czytamy w komunikacie na profilu urzędu w mediach społecznościowych.

Magistrat zapewnia, że sytuacja jest na bieżąco monitorowana, jednak warunki atmosferyczne utrudniają działania służb i mogą spowalniać efekty podejmowanych prac.

– Toruńskie Centrum Zarządzania Kryzysowego, Drogowy Toruń i Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania Toruń monitorują sytuację. Podejmowane są działania, aby zminimalizować skutki gołoledzi, ale warunki atmosferyczne negatywnie wpływają na podejmowane prace. Apelujemy o zachowanie ostrożności przez wszystkich uczestników ruchu. Jeżeli nie ma potrzeby wyjścia, prosimy o pozostanie w domu – apeluje magistrat.

Mieszkańcy przewracają się na chodnikach. Pacjenci jednak spokojni

Wiele osób w mieście miało problemy z utrzymaniem równowagi na oblodzonych chodnikach, a wśród pacjentów SOR dominowały przypadki urazów kończyn i stawów. Mimo długiego oczekiwania większość osób w poczekalni wykazywała zrozumienie dla przeciążenia oddziału.

– Tutaj zawsze są kolejki i się czeka. Prawda, że dziś wyjątkowo długo, ale widać, co się dzieje. Na łyżwach trudno byłoby się utrzymać na tych chodnikach – dodał mężczyzna, który uszkodził nogę w kolanie.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
Utopił ukochaną w samochodzie