Spis treści
W świadomości toruńskich kibiców hokej to domena mężczyzn spod znaku "Stalowych Pierników". Zawodniczki z grodu Kopernika zamierzają jednak przełamać ten schemat i reaktywować żeńską sekcję. Mają po swojej stronie ogromną determinację oraz szkoleniowca, który dostrzega w nich potencjał sportowy. Niestety, sen o powrocie do ligowej rywalizacji rozbija się o kwestie finansowe. Bez zewnętrznego wsparcia historia "Jaskółek" może zakończyć się przedwcześnie.
Czy kobiecy hokej odrodzi się w Toruniu?
W połowie stycznia na profilu drużyny w mediach społecznościowych pojawił się komunikat, który wlał nadzieję w serca wszystkich, którzy kibicują tej inicjatywie. Zespół podziękował prezesowi MKS Sokoły Toruń, Robertowi Fraszko, za udzielony kredyt zaufania. Choć droga do pełni profesjonalizmu jest daleka, postawiono pierwszy, ważny krok w kierunku odbudowy sekcji.
- Dostałyśmy od Klubu MKS Sokoły Toruń olbrzymi kredyt zaufania, za który dziękujemy Prezesowi klubu Robertowi Fraszko. Mamy szansę na reaktywację naszej drużyny hokejowej - Jaskółki Toruń. Nie jest to jeszcze wielki powrót, a raczej nasza "wielka próba" i wszystko zależy od nas oraz od wsparcia sympatyków tej dyscypliny, szczególnie w kobiecym wydaniu - wpis o takiej treści pojawił się 15 stycznia na profilu żeńskiej drużyny hokejowej na Facebooku.
Stawka jest wysoka, ponieważ przez ostatnie dziesięć lat utalentowane zawodniczki znikały ze sportowej mapy miasta. Dziewczęta po zakończeniu wieku juniorskiego stawały przed brutalnym wyborem: zakończenie przygody ze sportem lub przeprowadzka do Gdańska czy Poznania. Dzięki inicjatywie Darii Czachowskiej oraz Marceliny Rak, ta tendencja może się odwrócić. Początek roku przyniósł optymistyczne wieści dotyczące frekwencji.
- Na lodzie spotkało się około 30 zawodniczek, od młodych talentów, obecnie szkolących się w ramach grup chłopięcych MKS Sokoły Toruń, przez “starsze” zawodniczki z drużyny, która upadła w 2015 roku, oraz zawodniczki, które przerwały swoje treningi ze względu na wspomniany wcześniej limit wieku, aż po zupełnie nowe twarze w szeregach drużyny. W oczach każdej z dziewczyn widać olbrzymią radość i ekscytację z powrotu na lodową taflę - podkreśla w rozmowie z "Super Expressem" Marcelina Rak, która razem z Darią Czachowską działa w temacie reaktywacji drużyny.
Koszty treningów barierą nie do przeskoczenia
Obecnie hokeistki spotykają się na lodzie tylko raz w tygodniu. To zdecydowanie za mało, by myśleć o profesjonalnym współzawodnictwie. Karol Żołnowski, trener zespołu, nie ukrywa, że do godnego reprezentowania Torunia potrzebne są minimum 2-3 treningi tygodniowo. Problemem są jednak pieniądze.
- Jeśli chcemy realnie rywalizować w lidze i godnie reprezentować Toruń, musimy być na tafli minimum 2-3 razy w tygodniu - podkreśla trener.
- Koszty wynajmu lodu i dalekich wyjazdów na mecze są barierą nie do przebicia dla samej grupy pasjonatek. Bez zewnętrznych funduszy, nie damy rady opłacić regularnych treningów ani logistyki związanej z rozgrywkami - dodaje.
Jaskółki apelują o pomoc
Hokej na lodzie to kosztowna dyscyplina, a same chęci nie wystarczą do opłacenia rachunków. Trwa intensywne poszukiwanie partnerów biznesowych, którzy zechcą zainwestować w rozwój żeńskiego sportu w regionie. Celem jest stworzenie stabilnego systemu, a nie jednorazowa akcja. Marcelina Rak zaznacza, że kobiecy hokej zasługuje na stałe miejsce w toruńskim krajobrazie sportowym.
- Szukamy sponsorów i partnerów, którzy nie tylko sfinansują treningi czy wyjazdy, ale przede wszystkim uwierzą, że kobiecy hokej zasługuje na stałe miejsce w Toruniu. Nie chcemy być tylko sezonową ciekawostką. Chcemy zbudować system, w którym żadna toruńska hokeistka nie będzie już musiała rezygnować ze swojej pasji - powiedziała Marcelina Rak z "Jaskółek" w rozmowie z se.pl.
Najbliższe miesiące będą decydujące dla przyszłości sekcji.
- Nasza przyszłość rozstrzygnie się w najbliższych miesiącach. To krytyczny moment! Albo zbudujemy stabilną sekcję albo hokej kobiet w Toruniu zniknie na kolejne dekady - mówi "Super Expressowi" Marcelina Rak.
Zespół liczy również na przychylność Urzędu Miasta Torunia i lokalnych przedsiębiorców. Osoby i firmy zainteresowane wsparciem "Jaskółek" mogą skontaktować się z drużyną poprzez ich oficjalny profil na Facebooku.