Dwie osobówki i ciężarówka zderzyły się na drodze! Nie żyje kobieta [ZDJĘCIA]

2026-10-08 12:21

Śmiertelny wypadek w miejscowości Bocheniec na terenie gminy Radomin. W czwartek, 8 października, doszło tam do zderzenia trzech pojazdów, w tym samochodu ciężarowego. Życia jednej osoby nie udało się uratować, a kolejna z obrażeniami trafiła pod opiekę lekarzy. Trasa wojewódzka oznaczona numerem 534 była wyłączona z ruchu.

Do tej drogowej tragedii doszło po godzinie 9:30. Według doniesień "Gazety Pomorskiej", w kolizji brały udział trzy auta: osobowe BMW i Hyundai oraz ciężarówka marki Renault. W każdym z wozów podróżował wyłącznie kierowca.

Niestety, dla jednej z osób finał tego zdarzenia był tragiczny. Na miejscu śmierć poniosła 63-letnia kobieta, która siedziała za kierownicą jednego z aut osobowych. Kierowca ciężarowego renault z obrażeniami został przetransportowany do placówki medycznej. Na miejscu wypadku błyskawicznie pojawiły się jednostki straży pożarnej, funkcjonariusze policji oraz prokurator, by zabezpieczyć ślady i rozpocząć czynności dochodzeniowe.

– Doszło do zderzenia dwóch pojazdów osobowych i jednego ciężarowego. Jedna osoba - z auta osobowego - zginęła. Ponadto jedna została ranna –

relacjonowali w rozmowie z mediami dyżurni ze stanowiska kierowania komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej zlokalizowanego w Golubiu-Dobrzyniu.

W akcji ratunkowej osobiście brał udział mł. bryg. Zenon Szwaracki, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej golubsko-dobrzyńskiej PSP. 

– (...) W każdym pojeździe była tylko osoba kierująca. 63-letnia kobieta prowadząca samochód osobowy zginęła. Kierowca ciężarówki został zabrany do szpitala. Straż pożarna zabezpiecza teren. Na miejscu działa policja i prokurator. Trwają przesłuchania świadków. Na ten moment nie jest jednoznaczna przyczyna wypadku – 

powiedział dziennikarzom "Pomorskiej" oficer straży pożarnej.

W wyniku zdarzenia ruch na drodze wojewódzkiej nr 534 został wstrzymany w obu kierunkach. Służby policyjne zorganizowały alternatywne trasy przejazdu, a kierowcy musieli liczyć się z utrudnieniami przez co najmniej dwie godziny. Obecnie śledczy i policjanci, działający pod ścisłym nadzorem prokuratury, gromadzą dowody, by ustalić dokładny przebieg i przyczyny tego fatalnego w skutkach zderzenia.

Proces Bartosza G. Czy ktoś pomagał zacierać ślady?

ROLKI