Spokój w niewielkim Dobrzyniu nad Wisłą w województwie kujawsko-pomorskim został przerwany przez brutalne starcie wewnątrz rodziny. Konfrontacja trzech kuzynów zakończyła się tragicznie dla 43-letniego Piotra O. Funkcjonariusze z Lipna prowadzą intensywne działania mające na celu ujęcie Mariusza Olewińskiego, za którym Prokuratura Rejonowa wystawiła list gończy. Mężczyzna jest podejrzewany o udział w bójce lub pobiciu, którego skutkiem była śmierć człowieka. Poniżej przedstawiamy szczegóły tej wstrząsającej sprawy.
Policja ściga Mariusza Olewińskiego po tragedii w Dobrzyniu
Mundurowi opublikowali oficjalny komunikat, w którym apelują do społeczeństwa o pomoc w namierzeniu uciekiniera. Na stronie internetowej policji udostępniono dane oraz wizerunek poszukiwanego, licząc na sygnały od osób, które mogą wiedzieć, gdzie ukrywa się podejrzany.
„Policjanci z komendy powiatowej w Lipnie, na podstawie listu gończego wydanego 26.02.2026 r. przez Prokuraturę Rejonową w Lipnie, poszukują Mariusza Olewińskiego podejrzewanego o czyn z art. 158 § 3 Kodeksu Karnego tj. udział w bójce lub pobiciu ze skutkiem śmiertelnym. Wszyscy, którzy wiedzą, gdzie może przebywać mężczyzna proszeni są o kontakt z dyżurnym Komendy Powiatowej Policji w Lipnie lub pod numerem telefonu 47 753 82 67, a także alarmowym 112" - czytamy na stronie KPP w Lipnie.
Poszukiwania Mariusza Olewińskiego są bezpośrednim następstwem dramatycznych wydarzeń, które rozegrały się w nocy z 11 na 12 lutego. To właśnie wtedy doszło do bójki, w wyniku której życie stracił kuzyn podejrzanego, Piotr. Lokalna społeczność jest wstrząśnięta tym zdarzeniem. Reporterzy „Super Expressu” dotarli do mieszkańców, którzy sugerują, że tłem konfliktu mogły być nierozliczone sprawy finansowe.
„Dla nas wszystkich to jest tragedia. Bardzo to przeżywamy. My tutaj wszyscy się znany. Oni pokłócili się podobno o rozliczenia finansowe. To miały być porachunki. Przecież jak ktoś komuś jest winny pieniądze, to się go za to nie zabija" - powiedział SE jeden z mieszkańców.
Piotr zginął od ciosu nożem
Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o awanturze z udziałem trzech mężczyzn w środę, 11 lutego, około godziny 23:00. Po przybyciu na ulicę Robotniczą, funkcjonariusze zastali ratowników medycznych opatrujących na chodniku 43-latka. Ranny mieszkaniec Dobrzynia został pilnie przetransportowany do szpitala, gdzie niestety zmarł. Analiza nagrań z monitoringu pozwoliła policjantom ustalić, że agresja wybuchła przed jednym ze sklepów, gdzie jeden z kuzynów użył noża przeciwko ofierze.
„Różnie się mówi. Jedni mówią, że oni pobili się o pieniądze, a inni, że ta dwójka braci napadła na swojego kuzyna bo ten miał wcześniej pobić syna ich brata. Jak to zaczęło się przed sklepem, to on wtedy uciekał przed nimi przez cmentarz. Potem tego Dominika szukała policja - relacjonował mieszkaniec niewielkiego Dobrzynia w rozmowie z "Super Expressem".
Funkcjonariusze zatrzymali Dominika zaledwie kilka godzin po tragicznym zajściu. Mężczyzna usłyszał już poważne zarzuty.
„Zatrzymanemu został postawiony zarzut z artykułu 158 paragraf 3 (udział w bójce ze skutkiem śmiertelnym)” - mówiła "Super Expressowi" prokurator Małgorzata Kręcicka, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Włocławku.
Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o zastosowaniu wobec Dominika O. środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Mężczyzna spędzi za kratami najbliższe trzy miesiące. Kodeks Karny za udział w bójce zakończonej śmiercią przewiduje surową karę, wynoszącą od 2 do 15 lat pozbawienia wolności. Policja wciąż prowadzi działania mające na celu zatrzymanie drugiego z braci, Mariusza. Jego zdjęcie znajdziecie poniżej!
i