Turniej rycerski na Zamku Golubskim. Pasja, niezwykłe pojedynki i tradycja
O 50. edycji niezwykłego wydarzenia w województwie kujawsko-pomorskim opowiedziała reporterce Radia ESKA Toruń Patrycja Zielińska, koordynatorka spraw artystyczno-medialnych na Zamku Golubskim. - Turniej cieszy się co roku dużym zainteresowaniem. Jest on stałym punktem kolejnych kalendarzy wydarzeń organizowanych na Zamku. Śmiało można rzec, że jest właściwie punktem najważniejszym. Turyści odwiedzający Zamek w ciągu roku, bardzo często pytają właśnie o turnieje, które ze względu na tak długą tradycję są w Polsce bardzo dobrze rozpoznawalne - zapewniała nas Zielińska.
- To zainteresowanie ze strony zwiedzających jest dla nas najlepszym dowodem na to, że organizacja turniejów ma sens i jednocześnie stanowi ono motywację do dalszej pracy w kierunku rozwijania tego wydarzenia. Na turnieje przyjeżdżają niejednokrotnie całe rodziny, dla których obserwowanie walk turniejowych stanowi ciekawy sposób na spędzenie jednego z początkowych weekendów wakacyjnych - dodała rozmówczyni toruńskiej reporterki Radia ESKA.
Polecany artykuł:
Turnieje, przyjaźń i jedyna w swoim rodzaju atmosfera
Warto wiedzieć, że turnieje na Zamku Golubskim są najstarszym tego typu wydarzeniem w Polsce. - W ciągu tych kilkudziesięciu lat udało się nawiązać mnóstwo przyjaźni, a uczestnicy, którzy choć raz brali udział, namawiają do przyjazdu kolejnych, bo trzeba przyznać, że atmosfera jaka tu panuje jest niepowtarzalna. Samo usytuowanie Zamku ma w sobie coś magicznego. Stoi on przecież na wzniesieniu, z którego roztacza się widok na miasto i okolicę - wskazała Patrycja Zielińska.
Stałym punktem turnieju są zmagania rycerzy konnych w konkurencjach zręcznościowych, gdzie wyłonieni zostaną mistrz Polski i Europy. Ponadto, jak przekonywała rozmówczyni Radia ESKA Toruń, bardzo interesującą atrakcją jest joust, czyli rywalizacja rycerzy ciężkozbrojnych w kruszeniu kopii. - Od lat na turniejach rywalizują również rycerze piesi w takich konkurencjach, jak strzelanie z łuku i kuszy, rzut toporem, czy rzut włócznią - wyliczyła Zielińska.
- Atrakcją, która nie bez powodu gromadzi tłumy, jest nocny pokaz "Koń i ogień - dwa żywioły". Nie często można zobaczyć konie, przemieszczające się w blasku ognia. Jest to swego rodzaju pokaz kaskaderski, robiący ogromne wrażenie na widzach i nagradzany przez nich za każdym razem gromkimi brawami - podkreśliła koordynatorka.
Na wydarzeniu mile widziani są pasjonaci historii, jeździectwa i wszyscy ci, którzy chcą - najzwyczajniej w świecie - w ciekawy sposób spędzić weekend.
- Jeśli ktoś chciałby fajnie spędzić czas, niejako przenosząc się w czasie, to turniej na Zamku Golubskim jest najlepszą opcją. Z Torunia przyjazd zajmuje niespełna godzinkę. To naprawdę niewiele, a atrakcji jest tyle, że każdy znajdzie coś dla siebie. Oprócz podziwiania widowiska, można odwiedzić jarmark średniowieczny, który jest stałym elementem turnieju - zachęciła rozmówczyni Radia ESKA Toruń.