W niedzielę 28 czerwca, tuż po godzinie 16, przedstawiciele Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej przekazali informacje o niezwykłym pomiarze z Torunia, gdzie termometry miały pokazać 40,3 st. C. Jeżeli ten wynik przejdzie pomyślnie proces autoryzacji, będziemy mieli do czynienia z najwyższą temperaturą kiedykolwiek zarejestrowaną na terytorium Polski. Zdetronizowany zostałby tym samym historyczny rezultat z lipca 1921 roku, kiedy to na Opolszczyźnie zanotowano 40,2 st. C.
Według danych operacyjnych i telemetrycznych IMGW-PIB temperatura powietrza w Toruniu osiągnęła dziś 40,3°C. Wartość ta podlega standardowej procedurze weryfikacji i kontroli jakości zgodnie z obowiązującymi procedurami IMGW-PIB – przekazał Instytut w komunikacie opublikowanym na Facebooku.
Eksperci od pogody wyraźnie zaznaczają, że trudne warunki atmosferyczne szybko nie ustąpią, a wyjątkowo uciążliwy skwar to zaledwie wstęp do kolejnych zagrożeń.
Nad Polską nadal utrzymuje się bardzo gorąca masa powietrza. W kolejnych godzinach prognozowane są również gwałtowne burze z nawalnymi opadami deszczu, bardzo silnym wiatrem oraz gradem – poinformował Instytut.
Te dramatyczne prognozy wywołały natychmiastową reakcję ze strony odpowiednich służb państwowych, które w związku z potężnym upałem zdecydowały się włączyć powiadomienia alarmowe dla mieszkańców całego kraju.
Uwaga! Prognozowany upał. Unikaj przebywania na słońcu i wysiłku fizycznego. Nawadniaj się. Noś nakrycie głowy i lekką odzież – alarmuje RCB.
Synoptycy wydali dodatkowo alerty meteorologiczne drugiego i trzeciego stopnia dla ogromnej części kraju, co oznacza niezwykle wysokie prawdopodobieństwo wystąpienia niszczycielskich anomalii pogodowych. Tego rodzaju ostrzeżenia to jasny sygnał, że aura może spowodować potężne szkody materialne, a także stanowić bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia ludzkiego. Mieszkańcy proszeni są o bieżące śledzenie komunikatów oraz zachowanie maksymalnej czujności w najbliższych godzinach.