Dobre w województwie kujawsko-pomorskim pogrążyło się w żałobie. W sobotę rodzina, przyjaciele oraz mieszkańcy okolicznych miejscowości pożegnali 13-letnią Amelkę i jej mamę Karolinę, które zginęły w tragicznym wypadku samochodowym.
"Pamiętajmy o uśmiechu Amelki"
W trakcie mszy żałobnej w kościele parafialnym duchowny wypowiedział bardzo wzruszające słowa. Zwracając się do zgromadzonych, ksiądz apelował, by w pamięci wszystkich pozostał radosny wizerunek zmarłej dziewczynki.
- Pamiętajmy o uśmiechu Amelki. Niech on zostanie w naszych sercach na zawsze. Módlmy się za nią i jej mamę. Rodzina prosiła o nieskładanie kondolencji - podkreślał kapłan podczas wygłaszania kazania.
Donośny dźwięk kościelnych dzwonów nie zagłuszył wszechobecnego płaczu i wielkiego żalu, jaki towarzyszył żałobnikom wychodzącym z kościoła.
Tragiczny wypadek tuż pod domem
Tragedia, która wstrząsnęła całą Polską, rozegrała się we wtorek, 23 czerwca. Wtedy Karolina odebrała swoją córkę ze szkoły, a w drodze powrotnej prowadzony przez nią samochód osobowy marki opel wypadł z drogi na lekkim łuku i uderzył prosto w drzewo. Do rodzinnego domu zabrakło im niecałego kilometra. Funkcjonariusze pracujący nad sprawą przypuszczają, że bezpośrednią przyczyną zdarzenia mogła być nadmierna prędkość, jednak ostateczne okoliczności wypadku są nadal weryfikowane. Uderzenie było na tyle silne, że wezwani na miejsce strażacy musieli użyć specjalistycznego sprzętu, by wydobyć ofiary ze zniszczonego pojazdu. Niestety, matka i córka poniosły śmierć na miejscu.
Morze kwiatów i przejmujący widok na cmentarzu
Po zakończeniu nabożeństwa, w bardzo wysokiej temperaturze, ponad 300-osobowy kondukt żałobny udał się na miejscowy cmentarz. Scena przy samym grobie była wyjątkowo rozdzierająca. Obok ogromnej ilości białych kwiatów ustawiono dwie uśmiechnięte fotografie zmarłych - Karoliny i Amelki. Wzrok przyciągał również różowo-fioletowy pluszowy miś z kokardkami, który stanowił symbol przerwanego życia i dzieciństwa dziewczynki, mającej wkrótce rozpocząć wakacje po zdaniu do siódmej klasy.
Szczególnie poruszająca była postawa babci Amelki, która przez bardzo długi czas siedziała blisko grobu, wpatrując się gdzieś w dal, jakby nadal szukała tam ukochanej córki oraz wnuczki.
Odejście matki i córki zostawiło potężną pustkę w sercach najbliższej rodziny, przyjaciół oraz całej społeczności w okolicy. Nauczyciele oraz szkolni znajomi wspominają Amelkę jako pełną życia, wyjątkową i dobrą dziewczynkę. Ta ogromna tragedia stanowi otwartą ranę, która pozostanie w pamięci okolicznych mieszkańców na długie lata.
Polecany artykuł: