Spis treści
Orlen Oil Motor Lublin kontra PRES Grupa Deweloperska Toruń
Działacze z Lublina i Torunia w napięciu oczekiwali na decyzję Piotra Protasiewicza w programie emitowanym w Canal+. Przedstawiciel wrocławskiej Sparty, goszcząc w specjalnej odsłonie „Kolegium Żużlowego”, ostatecznie postawił na zespół Fogo Unii Leszno. W efekcie zwycięzcy części zasadniczej sezonu powalczą o punkty z ekipą plasującą się na czwartym miejscu po rozegraniu czternastu spotkań.
Po ogłoszeniu tej decyzji wszystko stało się jasne. W kolejnym półfinale zobaczymy starcie aktualnych posiadaczy tytułu mistrzowskiego z drużyną, która zrobi wszystko, by ten tytuł odzyskać. Dodatkowo w zmaganiach play-down Bayersystem GKM Grudziądz zdecydował się na rywalizację z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa. Taki obrót spraw oznacza, że kibiców czekają również emocjonujące derby Ziemi Lubuskiej.
Warto przypomnieć, jak wyglądał początek sezonu 2026. Wtedy to zawodnicy z Lublina pewnie pokonali toruńskie „Anioły” aż 56:34. Niewielu ekspertów dawało podopiecznym Piotra Barona szanse na zdobycie cennego punktu bonusowego. Tymczasem w spotkaniu rozegranym na toruńskiej Motoarenie miejscowy zespół zaprezentował się znakomicie, gromiąc Orlen Oil Motor 61:29.
Polecany artykuł:
Forma przed półfinałami w PGE Ekstralidze
Podczas 14. rundy rozgrywek w PGE Ekstralidze to Orlen Oil Motor Lublin pokazał się z lepszej strony. Podopieczni duetu Jacek Ziółkowski i Maciej Kuciapa po zaciętej walce triumfowali w Grudziądzu, wygrywając 46:44 i tym samym rzutem na taśmę zapewnili sobie miejsce w najlepszej czwórce. Obecny wicemistrz kraju pojechał na obiekt przy ulicy Hallera w bardzo trudnej sytuacji, ale udowodnił, że potrafi radzić sobie pod presją. Niewątpliwym liderem lubelskiej drużyny okazał się w tym meczu Mateusz Cierniak, dorzucając do dorobku zespołu 11 oczek.
Zupełnie inaczej wyglądał występ ekipy PRES Toruń podczas spotkania w Gorzowie Wielkopolskim. Mimo powrotu Patryka Dudka do składu torunianie ulegli gospodarzom 38:52, tracąc szansę nawet na punkt bonusowy. W klubie z Torunia starają się zachować spokój, tłumacząc, że przegrana ta nie ma większego wpływu na ich dalszą sytuację. Menedżer Piotr Baron ma nadzieję, że słabsza dyspozycja „Duzersa” i Emila Sajfutdinowa była tylko jednorazowym potknięciem. Niemniej jednak obrońcy tytułu mistrzowskiego wybierają się do Lublina pełni pokory, gdyż stadion zlokalizowany przy Alejach Zygmuntowskich do tej pory nie był dla nich szczęśliwy.