PRES Toruń rozbity w Gorzowie. Tylko jedno ich ratuje

2026-08-23 19:14

To nie był wymarzony finał rundy zasadniczej dla zawodników PRES Grupy Deweloperskiej Toruń. Mistrzowie Polski musieli uznać wyższość Gezet Stali Gorzów, a kluczowi zawodnicy nie stanęli na wysokości zadania. Torunianie mają jednak jeden powód do ulgi – wynik ten nie wpływa na ich pozycję w tabeli.

Dwaj żużlowcy podczas wyścigu na torze. O meczu Stali Gorzów z PRES Toruń przeczytasz na Eska Toruń.
Autor: Łukasz Wilk PRES Grupa Deweloperska Toruń w meczu wyjazdowym PGE Ekstraligi (zdjęcie ilustracyjne)

Gezet Stal Gorzów - PRES Grupa Deweloperska Toruń 52:38

Gezet Stal Gorzów - 52

  • 9. Paweł Przedpełski - 7+1 (2,2*,0,2,1)
  • 10. Adam Bednar - 11+1 (3,3,2,2*,1)
  • 11. Charles Wright - 0 (0,w,-,-)
  • 12. Marcel Szymko - 0 (-,-,-,-,-)
  • 13. Anders Thomsen - 12+1 (2,1*,3,3,3)
  • 14. Oskar Paluch - 10+1 (3,1,2*,1,3)
  • 15. Igor Kordun - 4 (1,2,1)
  • 16. Mathias Pollestad - 8+2 (1*,3,3,1*,0)

PRES Grupa Deweloperska Toruń - 38

  • 1. Patryk Dudek - 6+1 (1,0,3,0,2*)
  • 2. Robert Lambert - 11 (3,3,1,2,2)
  • 3. Norick Bloedorn - 7 (3,2,1,1,0)
  • 4. Mikkel Michelsen - 9 (2,1,0,3,3)
  • 5. Emil Sajfutdinow - 3 (0,1,2,0)
  • 6. Antoni Kawczyński - 2 (2,0,0)
  • 7. Mikołaj Duchiński - 0 (0,0,0)
  • 8. Bartosz Derek - NS

Sędzia: Michał Sasień

Bieg po biegu:

  • 1. (60,53) Bloedorn, Przedpełski, Dudek, Wright - 2:4 - (2:4)
  • 2. (59,81) Paluch, Kawczyński, Kordun, Duchiński - 4:2 - (6:6)
  • 3. (59,25) Lambert, Thomsen, Pollestad, Sajfutdinow - 3:3 - (9:9)
  • 4. (59,68) Bednar, Michelsen, Paluch, Kawczyński - 4:2 - (13:11)
  • 5. (60,19) Pollestad, Bloedorn, Michelsen, Wright (w) - 3:3 - (16:14)
  • 6. (59,63) Lambert, Kordun, Thomsen, Dudek - 3:3 - (19:17)
  • 7. (60,18) Bednar, Przedpełski, Sajfutdinow, Duchiński - 5:1 - (24:18)
  • 8. (59,92) Thomsen, Paluch, Bloedorn, Michelsen - 5:1 - (29:19)
  • 9. (60,22) Dudek, Bednar, Lambert, Przedpełski - 2:4 - (31:23)
  • 10. (60,56) Pollestad, Sajfutdinow, Paluch, Kawczyński - 4:2 - (35:25)
  • 11. (60,54) Michelsen, Przedpełski, Pollestad, Dudek - 3:3 - (38:28)
  • 12. (60,89) Paluch, Lambert, Kordun, Duchiński - 4:2 - (42:30)
  • 13. (60,31) Thomsen, Bednar, Bloedorn, Sajfutdinow - 5:1 - (47:31)
  • 14. (60,70) Michelsen, Dudek, Przedpełski, Pollestad - 1:5 - (48:36)
  • 15. (60,89) Thomsen, Lambert, Bednar, Bloedorn - 4:2 - (52:38)

Dalszy ciąg materiału znajduje się pod galerią ze zdjęciami z meczu PRES Grupa Deweloperska Toruń - Gezet Stal Gorzów!

Gezet Stal Gorzów zwycięża, ale bez pełnej puli

Pierwsze spotkanie tych drużyn zakończyło się triumfem torunian 52:38, co sprawiało, że szanse Gezet Stali na zgarnięcie pełnej stawki wydawały się iluzoryczne. Jednak od czwartego wyścigu gospodarze z Gorzowa zaczęli systematycznie nadrabiać dystans. Świetną formę prezentowali Adam Bednar oraz Oskar Paluch. Z kolei w ekipie gości wyraźnie brakowało mocy – Emil Sajfutdinow przeżywał ogromne trudności, a powracający po urazie Patryk Dudek nie ciągnął wyniku. Wśród juniorów jedynie Antoni Kawczyński zdołał raz przywieźć za swoimi plecami rywala, pokonując Igora Korduna.

Gospodarze nabierali rozpędu z każdym kolejnym startem. Anders Thomsen jechał na swoim poziomie, a Mathias Pollestad skutecznie korzystał ze znajomości domowego owalu. Rozczarowaniem okazał się jedynie Charles Wright, który jak dotąd nie sprawdził się w roli brytyjskiego wzmocnienia. W dalszej fazie zawodów jego miejsce udanie zajął Oskar Paluch. W trzynastym biegu duet Thomsen i Bednar bezlitośnie rozprawił się z parą Sajfutdinow - Bloedorn. Wynik 47:31 w tym momencie dawał gorzowianom dwa punkty zapasu w dwumeczu.

Kibice na Stadionie im. Edwarda Jancarza wybuchli radością, która ostatecznie okazała się przedwczesna. W czternastym wyścigu Mikkel Michelsen do spółki z Patrykiem Dudkiem odnieśli podwójne zwycięstwo. Nawet triumf gospodarzy 4:2 w ostatnim starciu nie zapewnił Stali punktu bonusowego. Mimo wygranej 52:38, gorzowianie nie zdołali zająć piątej lokaty, która dałaby im przywilej wyboru przeciwnika w rundzie play-down.

Co dalej z PRES Toruń? Zawodnicy prowadzeni przez Piotra Barona mogą odetchnąć z ulgą, bo wpadka w Gorzowie nie zmienia ich ogólnego położenia. Teraz przed „Aniołami” czas na oczekiwanie na rywala w fazie półfinałowej. Decyzja w tej kwestii należy do ekipy Betard Sparty Wrocław.

Rozczarowany Robert Kościecha po meczu GKM Grudziądz - Motor Lublin