Popowicz-Drapała przed HMŚ w Toruniu: "Moje serduszko się cieszy"

2026-02-10 10:35

Wiemy już, jak wyglądają medale Halowych Mistrzostw Świata, które w dniach 20-22 marca odbędą się w Toruniu. O jak najlepszy wynik powalczy m.in. sprinterka Marika Popowicz-Drapała. - Naprawdę moje serduszko się cieszy - powiedziała o promocji wydarzenia reprezentantka Polski.

Marika Popowicz-Drapała na prezentacji medali mistrzostw w Toruniu

9 lutego miała miejsce prezentacja medali, o które walczyć będą lekkoatleci z całego globu (zdjęcia w galerii). Projekt medali mistrzostw powstał we współpracy z Kujawsko-Pomorską Organizacją Turystyczną, elementy logo KPOT-u są obecne na awersie. Krążki doceniła m.in. Marika Popowicz-Drapała, choć - jak sama przyznaje - liczy się dla niej przede wszystkim wynik sportowy. - Ja chyba wyznaję taką zasadę, że dla mnie nie liczy się wygląd medalu. Ważne, że on jest w mojej ręce i to obojętnie jakiego koloru, ale faktycznie są przepiękne. Pierwsze co zwróciłam na to uwagę - w końcu jestem kobietą - to, że pięknie błyszczą i mam nadzieję, że polscy sportowcy będą błyszczeć tutaj w Kujawsko-Pomorskiej Arenie Toruń tak, jak te medale - powiedziała Popowicz-Drapała w rozmowie z dziennikarką Radia ESKA Toruń.

Sprinterka wskazała, że jej celem jest zakwalifikowanie się do reprezentacyjnej sztafety 4x400 m. - Przede mną mistrzostwa Polski, mam nadzieję, że również Copernicus Cup i dopiero później będę myślała o Halowych Mistrzostwach Świata - podkreśliła biegaczka.

Przeczytaj też: Poprawiła rekord Polski i nie mogła zasnąć do rana. "To są uczucia nie do opisania"

"Moje serduszko się cieszy"

37-latka liczy, że w Toruniu "ściany pomogą gospodarzom". Wierzy, że kibice pomogą reprezentantom Polski. - Ja przede wszystkim cieszę się z tego, że mamy taki pomysł na promocję tych mistrzostw, czyli docieramy do mniejszych miejscowości, docieramy do dzieci - zaznaczyła Popowicz-Drapała.

- Naprawdę moje serduszko się cieszy. Uważam, że naprawdę mamy ogromną konkurencyjność sportów różnego rodzaju i musimy zawsze być przed kimś o krok, żeby po prostu te dzieci ściągnąć, czy zainteresować kibiców lekkoatletyką. Pokazujemy, że lekkoatletyka jest fajna, że sport jest fantastyczny, że może być świetną pasją, która może być później sposobem na życie - podkreśliła Polka.

Popowicz-Drapała zdradziła, że regularnie ogląda występy Polaków na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. - Wspierajmy, bądźmy z nimi, nie hejtujmy, tylko faktycznie całym sercem wspierajmy swoich. Mogę zapewnić wszystkich, że nie ma sportowca, który nie marzy o tym, żeby sięgnąć po ten olimpijski krążek - podkreśliła rozmówczyni Radia ESKA Toruń.

Polskie nadzieje przed HMŚ 2026

Dyrektor mistrzostw, Krzysztof Wolsztyński liczy na to, że Polacy zdobędą w Toruniu jak najwięcej medali. Wspomina m.in. Mateusza Kołodziejskiego z Zawiszy Bydgoszcz, który w weekend w Czechach skoczył 2,30 m i tym samym uzyskał minimum na mistrzostwa. - Tu w regionie mamy trzy wspaniałe wyniki, bo zaczęła Klaudia Kazimierska, teraz Ania Matuszewicz. Czekaliśmy długo na Mateusza Kołodziejskiego, który odnosił sukcesy jako junior. Widać, że to jest wielki talent i pokazał ten swój pazur właśnie w tym konkursie - podkreślił Wolsztyński.

- Mogę dzisiaj tak powiedzieć, że jeżeli utrzyma swoją formę, a wiem, że na pewno tak będzie, to praktycznie będzie walczył o medal HMŚ w Toruniu - zakończył prezes Kujawsko-Pomorskiego Związku Lekkiej Atletyki

Feta toruńskiego Apatora na Rynku Staromiejskim. Tłumy kibiców w centrum grodu Kopernika
Źródło: Popowicz-Drapała przed HMŚ w Toruniu: "Moje serduszko się cieszy"