PRES Toruń deklasuje Motor Lublin na Motoarenie. Znamy drugiego finalistę PGE Ekstraligi

To był wieczór pod dyktando jednej drużyny! PRES Grupa Deweloperska Toruń nie dała szans Orlen Oil Motorowi Lublin i z przytupem zameldowała się w wielkim finale PGE Ekstraligi sezonu 2026. Zobacz relację ze spotkania na Motoarenie, które zadecydowało o losach dwumeczu.

PRES Grupa Deweloperska Toruń - Orlen Oil Motor Lublin 58:32

PRES Grupa Deweloperska Toruń - 58

  • 9. Patryk Dudek - 12+2 (3,2*,3,2*,2)
  • 10. Robert Lambert - 9+1 (3,3,2*,1,-)
  • 11. Norick Bloedorn - 5+1 (1,0,1*,3)
  • 12. Mikkel Michelsen - 11 (3,3,2,3,-)
  • 13. Emil Sajfutdinow - 10 (1,3,3,3,-)
  • 14. Mikołaj Duchiński - 5+1 (3,2*,0,0)
  • 15. Antoni Kawczyński - 6+2 (2*,1,2*,0,1)
  • 16. Bartosz Derek - NS

Orlen Oil Motor Lublin - 32

  • 1. Kacper Woryna - 7+1 (0,2,2,1,0,2*)
  • 2. Mateusz Cierniak - 2 (0,0,0,1,1)
  • 3. Martin Vaculik - 8+2 (2,1*,1*,1,0,3)
  • 4. Fredrik Lindgren - 0 (w,-,-,-)
  • 5. Bartosz Zmarzlik - 13 (2,2,1,3,2,3)
  • 6. Bartosz Bańbor - 2 (1,1,0)
  • 7. Bartosz Jaworski - 0 (0,0,0)
  • 8. Dawid Cepielik - NS

Bieg po biegu:

  • 1. (60,15) Dudek, Vaculik, Bloedorn, Woryna - 4:2
  • 2. (61,59) Duchiński, Kawczyński, Bańbor, Jaworski - 5:1 (9:3)
  • 3. (60,33) Michelsen, Zmarzlik, Sajfutdinow, Cierniak - 4:2 (13:5)
  • 4. (61,03) Lambert, Duchiński, Bańbor, Lindgren (w/u) - 5:1 (18:6)
  • 5. (60,46) Michelsen, Zmarzlik, Vaculik, Bloedorn - 3:3 (21:9)
  • 6. (60,46) Sajfutdinow, Woryna, Kawczyński, Cierniak - 4:2 (25:11)
  • 7. (60,54) Lambert, Dudek, Zmarzlik, Jaworski - 5:1 (30:12)
  • 8. (60,72) Sajfutdinow, Woryna, Vaculik, Duchiński - 3:3 (33:15)
  • 9. (60,22) Dudek, Lambert, Woryna, Cierniak - 5:1 (38:16)
  • 10. (60,15) Zmarzlik, Michelsen, Bloedorn, Bańbor - 3:3 (41:19)
  • 11. (60,95) Michelsen, Dudek, Vaculik, Woryna - 5:1 (46:20)
  • 12. (61,39) Bloedorn, Kawczyński, Cierniak, Jaworski - 5:1 (51:21)
  • 13. (61,08) Sajfutdinow, Zmarzlik, Lambert, Vaculik - 4:2 (55:23)
  • 14. (61,07) Vaculik, Dudek, Cierniak, Kawczyński - 2:4 (57:27)
  • 15. (61,19) Zmarzlik, Woryna, Kawczyński, Duchiński - 1:5 (58:32)
  • Sędzia: Krzysztof Meyze
  • Widzów: ok. 15 tysięcy
  • Wynik pierwszego meczu: 48:42 dla PRES Toruń, awans: PRES Toruń

Relację tekstową z drugiego półfinału PGE Ekstraligi znajdziecie pod galerią ze zdjęciami kibiców i zawodników!

PRES Toruń w finale PGE Ekstraligi! Motor Lublin rozbity na Motoarenie

Wcześniej awans zapewniła sobie wrocławska Betard Sparta, pewnie pokonując rywali, i czekała na rozstrzygnięcie rywalizacji między torunianami a lublinianami. Po pierwszym meczu w lepszej sytuacji byli gospodarze rewanżu. Jak już informowaliśmy, ekipa z Grodu Kopernika triumfowała na wyjeździe po ponad trzech dekadach przerwy, zapewniając sobie sześciopunktową zaliczkę przed decydującym starciem przed własną publicznością.

Fani zasiadający na pierwszym łuku przygotowali specjalną oprawę powitalną dla przyjezdnych. „Złoto odebrane, twierdza zdobyta, zbłąkany Koziołek o drogę pyta" - brzmiało hasło na transparencie. Sytuacja na torze od początku odzwierciedlała ten przekaz, a goście sprawiali wrażenie zupełnie zdezorientowanych. Skrupulatnie wykorzystali to liderzy gospodarzy, m.in. Patryk Dudek i Mikkel Michelsen, wspierani przez świetnie dysponowanych juniorów. Nie obyło się bez dramatycznych momentów - w czwartym biegu doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Szwedzki zawodnik Motoru, Fredrik Lindgren, nie opanował motocykla i upadł, pociągając za sobą Roberta Lamberta. Na szczęście skończyło się tylko na strachu i obaj żużlowcy uniknęli poważnych kontuzji. Sędzia Krzysztof Meyze wykluczył z powtórki sprawcę kolizji, a w drugim podejściu miejscowi zawodnicy powiększyli prowadzenie do stanu 18:6.

Kolejna faza zawodów przyniosła dalszą dominację drużyny miejscowej. Czołowi zawodnicy spisywali się bez zarzutu, a ważne oczko dorzucił Antoni Kawczyński, wygrywając z bezradnym Mateuszem Cierniakiem. Zespół gości nie potrafił znaleźć odpowiedzi na świetną jazdę Torunian. Dodatkowo, po zakończeniu drugiej serii startów, spiker zawodów przekazał niepokojące wieści o stanie zdrowia jednego z liderów przyjezdnych. Poinformował, że uczestniczący we wcześniejszym karambolu Fredrik Lindgren nie będzie w stanie kontynuować rywalizacji.

Sytuacja na torze w Toruniu z każdą minutą stawała się coraz bardziej dramatyczna dla przyjezdnych. Gospodarze nie zamierzali zwalniać tempa, a zespół z Lublina mógł tylko bezradnie przyglądać się, jak ucieka im szansa na awans. Powróciły wspomnienia z rundy zasadniczej, kiedy to ekipa Motoru zanotowała fatalny występ, nie zdobywając nawet 30 punktów. Kwestia awansu do decydującej batalii o drużynowe mistrzostwo Polski rozstrzygnęła się już w 10. wyścigu, jednak żądni sukcesu zawodnicy PRES Toruń nadal dominowali na Motoarenie.

Fiesta w grodzie Kopernika trwała w najlepsze, a dodatkowo kibice usłyszeli o nowych umowach Patryka Dudka, Roberta Lamberta, Mikkela Michelsena i trenera Barona. W końcówce Motor dokonał delikatnej kosmetyki wyniku. Warto dodać, że szkoleniowiec gospodarzy dał wtedy szansę juniorom. Ostatecznie PRES Toruń wygrał 58:32 i w finale PGE Ekstraligi zmierzy się z Betard Spartą Wrocław.

Pierwszy finał najlepszej ligi świata zaplanowano na 20 września. W poniedziałek o godzinie 10:00 ma ruszyć sprzedaż biletów na to spotkanie. Rewanż we Wrocławiu 4 października.

Bartosz Zmarzlik i Kacper Woryna po DPŚ na PGE Narodowym. Mistrz świata odpalił po tym pytaniu!