Próbowała ukraść wielkiego kota z kawiarni w Toruniu. Nagranie podbija sieć

2026-03-14 10:20

W jednej z kawiarni w Toruniu doszło do niecodziennego zdarzenia. Kobieta próbowała wynieść pod kurtką ogromnego kota rasy Maine Coon. Całą sytuację, z której pięcioletni Jędrzej w ostatniej chwili zdołał się wyswobodzić, uwieczniły kamery monitoringu.

Kot kradzież

i

Autor: Neko Cafe/ Canva.com

Jędrzej to prawdziwy król kawiarni Neko Cafe

Toruński lokal Neko Cafe to miejsce o unikalnym klimacie, gdzie aromat świeżo palonej kawy i wypieków miesza się z obecnością aż siedmiu kotów. Zwierzęta są tu pełnoprawnymi gospodarzami, a klienci odwiedzają kawiarnię nie tylko dla napojów, ale by spędzić czas w towarzystwie mruczków, z których część została uratowana ze schroniska.

Szczególną uwagę przykuwa Jędrzej – pięcioletni Maine Coon o imponujących rozmiarach, bujnym futrze i przenikliwym spojrzeniu. To właśnie ten majestatyczny kot stał się główną postacią historii, która zyskała ogromną popularność w sieci.

Nagranie z monitoringu hitem internetu

Monitoring w Neko Cafe nagrał niedawno zaskakującą sytuację. Na filmie widać kobietę, która bierze kota na ręce, co w kociej kawiarni jest zupełnie naturalnym widokiem. Sytuacja zmienia się, gdy klientka nagle próbuje ukryć Jędrzeja pod swoim okryciem wierzchnim i rusza w kierunku drzwi.

Jej plan jednak spalił na panewce, ponieważ w decydującym momencie kot wyrwał się z objęć i uciekł. Wideo z tego incydentu lotem błyskawicy obiegło internet, gromadząc już przeszło 76 tysięcy wyświetleń.

Dziennikarze odwiedzili Jędrzeja w kawiarni

Postanowiliśmy sprawdzić na miejscu, jak miewa się słynny Maine Coon. Zastaliśmy go spokojnie obserwującego otoczenie z parapetu. Kiedy się do niego zbliżyliśmy, nawiązał z nami bezpośredni kontakt wzrokowy. Wtedy doszło do nietypowej sytuacji – jeden z reporterów na moment zamilkł, sprawiając wrażenie głęboko zamyślonego.

Po chwili ciszy dziennikarz wyznał, że odniósł wrażenie, iż kot komunikuje się z nim telepatycznie.

„Usiądź. Zrelaksuj się. Napij się kawy. Tutaj podają taką, której ziarna są palone w Toruniu. Jest naprawdę dobra. A do tego weź kawałek ciasta – pieką je na miejscu. Nie pożałujesz”.

Zaraz po tych słowach, Jędrzej rzekomo porozumiewawczo mrugnął do reportera.

Co kobieta obiecywała kotu przed kradzieżą?

Z nieoficjalnych doniesień wynika, że sprawczyni przed próbą uprowadzenia próbowała zjednać sobie kota obietnicami wspaniałego życia w nowym domu. Kobieta miała kusić Jędrzeja wizją własnego pokoju, wygodnej kanapy do spania oraz najwyższej jakości karmy. Mimo tak zachęcających perspektyw, kot ostatecznie zrezygnował z przeprowadzki.

Gdy półżartem spróbowaliśmy dowiedzieć się od kota, co skłoniło go do ucieczki, reporter ponownie spojrzał mu głęboko w oczy i przekazał usłyszaną w myślach odpowiedź.

„Usłyszałem tylko krótką odpowiedź: Bo to zła kobieta była”.

Prawdziwych motywów Jędrzeja prawdopodobnie nie poznamy, ale jedno jest jasne – kocur doskonale wie, gdzie jest jego prawdziwe miejsce.

Policja ustala tożsamość kobiety z nagrania

Ta niecodzienna historia ma jednak również wymiar kryminalny. Funkcjonariusze policji rozpoczęli poszukiwania niedoszłej złodziejki kociego rezydenta. Ich zadanie jest ułatwione, ponieważ twarz kobiety została wyraźnie uchwycona przez kamery. Trwa analiza materiałów wideo w celu ustalenia jej danych personalnych.

Tymczasem w Neko Cafe życie toczy się dawnym rytmem. Odwiedzający znów mogą w spokoju delektować się kawą, ciastem i towarzystwem zwierząt. Z kolei Jędrzej powrócił na swoje ulubione miejsce, z którego ze stoickim spokojem obserwuje gości, być może znów kogoś hipnotyzując swoim wzrokiem.

Toruń Radio ESKA Google News