Betard Sparta Wrocław - PRES Grupa Deweloperska Toruń 52:38
Betard Sparta Wrocław – 52
- 9. Brady Kurtz – 3+1 (2,1*,0,0)
- 10. Maciej Janowski – 8 (2,2,2,1,1)
- 11. Bartłomiej Kowalski – 10+3 (1*,2*,2*,3,2)
- 12. Daniel Bewley – 12+1 (1,3,3,3,2*)
- 13. Artiom Łaguta – 14 (3,2,3,3,3)
- 14. Mikkel Andersen – 4+1 (2,0,2*)
- 15. Marcel Kowolik – 1 (d,0,1)
- 16. Nikodem Mikołajczyk – NS
PRES Grupa Deweloperska Toruń – 38
- 1. Patryk Dudek – 10+1 (3,3,3,1*,0,0)
- 2. Robert Lambert – 4 (0,1,1,2,0)
- 3. Norick Bloedorn – 0 (0,0,-,-)
- 4. Mikkel Michelsen – 6 (1,1,1,-,3)
- 5. Emil Sajfutdinow – 11 (2,3,1,2,2,1)
- 6. Antoni Kawczyński – 6 (3,3,0,0)
- 7. Mikołaj Duchiński – 1 (1,0,-)
- 8. Nicolai Heiselberg – 0 (0)
Bieg po biegu:
- 1. (63,80) Dudek, Kurtz, Kowalski, Bloedorn - 3:3 - (3:3)
- 2. (64,97) Kawczyński, Andersen, Duchiński, Kowolik (d/4) - 2:4 - (5:7)
- 3. (63,86) Łaguta, Sajfutdinow, Bewley, Lambert - 4:2 - (9:9)
- 4. (64,87) Kawczyński, Janowski, Michelsen, Andersen - 2:4 - (11:13)
- 5. (64,21) Bewley, Kowalski, Michelsen, Bloedorn - 5:1 - (16:14)
- 6. (63,38) Dudek, Łaguta, Lambert, Kowolik - 2:4 - (18:18)
- 7. (64,46) Sajfutdinow, Janowski, Kurtz, Duchiński - 3:3 - (21:21)
- 8. (64,81) Łaguta, Andersen, Michelsen, Heiselberg - 5:1 - (26:22)
- 9. (66,21) Dudek, Janowski, Lambert, Kurtz - 2:4 - (28:26)
- 10. (65,79) Bewley, Kowalski, Sajfutdinow, Kawczyński - 5:1 - (33:27)
- 11. (65,50) Bewley, Sajfutdinow, Dudek, Kurtz - 3:3 - (36:30)
- 12. (67,55) Kowalski, Lambert, Kowolik, Kawczyński - 4:2 - (40:32)
- 13. (67,36) Łaguta, Sajfutdinow, Janowski, Dudek - 4:2 - (44:34)
- 14. (68,92) Michelsen, Kowalski, Janowski, Lambert (d/4) - 3:3 - (47:37)
- 15. (67,83) Łaguta, Bewley, Sajfutdinow, Dudek - 5:1 - (52:38)
Sędzia: Krzysztof Meyze
Komisarz toru: Paweł Stangret
Mecz pełen zwrotów akcji: PRES Toruń przegrywa we Wrocławiu
Plandeka z owalu na Stadionie Olimpijskim została usunięta dopiero krótko przed 19:00. Choć warunki atmosferyczne bywały zmienne, zawody przeprowadzono bez przeszkód. Początek rywalizacji należał do przyjezdnych. Znakomicie spisywał się Patryk Dudek, a dwa biegi padły łupem Antoniego Kawczyńskiego. Młodzieżowiec PRES Toruń wraz z Mikkelem Michelsenem stoczyli zacięty bój z Maciejem Janowskim. Lider miejscowych pokonał jedynie Duńczyka, co pozwoliło Kawczyńskiemu zapisać na swoim koncie kolejną „trójkę”. Po rozegraniu czterech gonitw goście prowadzili 13:11, a w zespole „Spartan” dobrze radził sobie w tym fragmencie jedynie Artiom Łaguta.
W następnych odsłonach wysoką formę utrzymywali Dudek i Emil Sajfutdinow, ale ogromne kłopoty przeżywał Michelsen. Choć momentami nieźle wychodził spod taśmy, na trasie gubił pozycje na rzecz rywali. W 8. biegu wykorzystał to Mikkel Andersen, wyprzedzając swojego 31-letniego rodaka. Znakomite show tworzył Daniel Bewley, który genialnie napędzał się po szerokiej, notując kapitalne wyniki. Z upływem czasu do czołowych postaci Sparty dołączył świetnie dysponowany Bartłomiej Kowalski, podczas gdy Torunianie wyraźnie tracili rezon.
Decyzja podjęta w trzeciej fazie zawodów przez menedżera Piotra Barona wzbudziła kontrowersje. W miejsce Noricka Bloedorna posłał do boju Nicolaia Heiselberga. Młodemu Duńczykowi nie udało się zapunktować, a świetnie radzący sobie wcześniej Kawczyński pozostał w parku maszyn. Wtedy to wrocławianie wysforowali się na prowadzenie. Od dziesiątego wyścigu ekipa prowadzona przez Piotra Protasiewicza w pełni panowała nad wydarzeniami na torze. Trener gości ratował się rezerwami taktycznymi z udziałem Dudka i Sajfutdinowa, lecz nie przyniosło to zwycięstw biegowych. Zamiast tego fani podziwiali wspaniałą jazdę liderów, którzy skutecznie wykorzystywali zewnętrzną część toru, m.in. Bewley, Łaguta, Sajfutdinow oraz Kowalski.
Triumf w spotkaniu wrocławianie przypieczętowali jeszcze przed biegami nominowanymi. Opady deszczu nie wybiły z rytmu miejscowych, w przeciwieństwie do zagubionych torunian. Czternasta gonitwa przyniosła odrodzenie Mikkela Michelsena. Były jeździec z Częstochowy i Lublina stoczył piękny, zwycięski pojedynek z Kowalskim. Ukoronowaniem meczu była niesamowita walka Łaguty, Sajfutdinowa i Bewleya. Rosjanin z polskim obywatelstwem w barwach Sparty wygrał start i nie oddał prowadzenia, natomiast pozostała dwójka toczyła bój o każdy centymetr toru. Na finiszu reprezentant gospodarzy przeprowadził skuteczny atak, mijając Sajfutdinowa i ustalając wynik meczu na 52:38 dla Wrocławian.
Słabe punkty w zespole z Torunia są aż nadto widoczne. Gospodarze z kolei mogą cieszyć się z doskonałej postawy tercetu liderów. Artiom Łaguta i Daniel Bewley pojechali na swoim normalnym, wysokim poziomie, a Bartłomiej Kowalski zaprezentował pełnię swoich umiejętności. Wynik tego starcia z pewnością daje włodarzom „Aniołów” wiele powodów do głębokich przemyśleń.