W czwartek, 11 czerwca, ruszyło postępowanie sądowe przeciwko obywatelowi Wenezueli, Yomeykertowi R.-S., który odpowiada za śmierć 24-letniej Klaudii. Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w nocy z 11 na 12 czerwca 2025 roku na terenie toruńskiego Parku Glazja.
Tuż po odczytaniu aktu oskarżenia zapadła decyzja o wyłączeniu jawności całego postępowania. Sędzia Grzegorz Waloch argumentował ten krok obawą o ewentualne zakłócenie porządku i bezpieczeństwa na sali sądowej. Pomimo utajnienia sprawy poinformowano, że podczas inauguracyjnej rozprawy oskarżony zdecydował się zabrać głos.
Proces się rozpoczął. Oskarżony krótkie wyjaśnienia złożył, natomiast co do ich treści nie mogę się wypowiadać. Świadkowie zostali przesłuchani. Co do zasady podtrzymali wyjaśnienia, które złożyli w postępowaniu przygotowawczym w toku śledztwa. W stronę oskarżenia idzie w mojej ocenie dobrze proces – mówi dziennikarzom Radia ESKA prokurator Cezary Krauze.
Kolejne posiedzenie sądu w tej bulwersującej sprawie zaplanowano na 18 czerwca.
Zabójstwo w Parku Glazja. Wenezuelczyk zaatakował 24-latkę wracającą do mieszkania
Od tragicznych wydarzeń minął równo rok. W nocy z 11 na 12 czerwca 2025 roku 24-letnia kobieta szła do swojego wynajmowanego lokum. Zgodnie z policyjnymi ustaleniami, na jej drodze stanął uzbrojony w nóż Yomeykert R.-S., który nagle rzucił się na bezbronną ofiarę.
Sprawca zadał młodej kobiecie szereg ciosów niebezpiecznym narzędziem. Kiedy 24-latka straciła przytomność, agresor zerwał z niej odzież i dopuścił się gwałtu. Rozpaczliwe wołanie o pomoc usłyszał jeden z mieszkańców sąsiedniego budynku, który natychmiast wezwał służby i ruszył na ratunek. Funkcjonariusze ujęli podejrzanego w ciągu zaledwie kilku minut. Niestety, mimo intensywnej walki medyków, życia zaatakowanej kobiety nie udało się ocalić.
Zabójca 24-letniej Klaudii był poczytalny. Wenezuelczykowi grozi dożywocie
Podczas prowadzonego śledztwa obcokrajowiec musiał przejść szczegółowe badania psychiatryczne. Specjaliści orzekli, że w momencie popełniania zbrodni mężczyzna miał pełną świadomość swoich czynów i był całkowicie poczytalny. Od chwili ujęcia przebywa w izolacji, a z ustaleń wynika, że pobyt w areszcie doprowadził u niego do widocznego spadku wagi.
Za dokonanie brutalnego morderstwa na tle seksualnym obywatelowi Wenezueli grozi najwyższy wymiar kary, czyli dożywotnie pozbawienie wolności.