Tragiczny wypadek w bydgoskim magazynie i zgony podczas pracy
Najbardziej wstrząsające zdarzenie miało miejsce 16 lipca na terenie Bydgoszczy. W jednej z hurtowni napojów, w środku nocy, pracownik obsługiwał elektryczny wózek widłowy. Przed godziną 3:00, w trakcie manewrowania w wąskich alejkach, jego głowa została przygnieciona do regału. Mimo szybkiego transportu do placówki medycznej, życia mężczyzny nie udało się uratować. Portal „Nowości Dziennik Toruński” informuje, że raport PIP wymienia także dwa inne śmiertelne przypadki, które były wynikiem nagłego pogorszenia stanu zdrowia.
Czytaj też: Brat potrącił brata. Prokuratura ujawnia nowe szczegóły tragedii
Pod koniec czerwca, podczas wykonywania swoich codziennych obowiązków, toruński listonosz nagle stracił przytomność. Po przewiezieniu do lecznicy zmarł, a pracodawca dowiedział się o tym w połowie lipca. Z kolei w gminie Lubień Kujawski, pod koniec ubiegłego miesiąca, układający kostkę brukową robotnik zasłabł i zmarł na miejscu.
Poważne obrażenia w zakładach pracy. Doszło do amputacji
Lipcowe zestawienie uwzględnia również szereg urazów rąk. W kilku miejscowościach regionu, m.in. w Toruniu, Ciechocinie, Obrowie oraz gminie Izbica Kujawska, pracownicy obsługujący maszyny stracili palce. Poszkodowani wykonywali swoje obowiązki przy urządzeniach produkcyjnych, w tym podczas obróbki drewna czy przy obsłudze podajnika ślimakowego.