Dramatyczna sytuacja w inowrocławskiej kopalni Solino
Jak podaje Radio Eska, sytuacja w inowrocławskiej kopalni Solino przybiera dramatyczny obrót. Czterech zatrudnionych tam pracowników kontynuuje strajk głodowy, który obecnie wkroczył w niezwykle niebezpieczną fazę. Począwszy od soboty, 21 marca, uczestnicy protestu podjęli skrajną decyzję – zaprzestali spożywania nie tylko jakichkolwiek posiłków, ale również odstawili wszelkie płyny. Sami zainteresowani zaznaczają, że ich kondycja zdrowotna ulega szybkiemu pogorszeniu.
Sytuacja w tej chwili jest już bardzo ciężka. Od soboty nie przyjmujemy płynów. Następuje proces degradacji organizmu, następuje bardzo, bardzo szybko. Dziś rano około godziny 7 wezwaliśmy pogotowie, bo jeden z naszych uczestników już miał duże problemy, zawroty głowy, bóle brzucha, ogólnie bardzo poważne osłabienie, więc nie można już było dalej czekać. Zespół ratowników, który przyjechał, zabrał go do szpitala. Jest w trakcie prowadzenia badań – mówił Jerzy Gawęda, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZ Solidarność przy Inowrocławskich Kopalniach Soli.
Przedstawiciele związków zawodowych akcentują, że ich akcja protestacyjna stanowi desperacki apel o niezwłoczne podjęcie kroków w kwestii dalszych losów branży wydobycia soli. Oczekują rozpoczęcia dialogu, który w ich ocenie jest niezbędny do powstrzymania postępującego upadku technologicznego i przemysłowego w tym sektorze.
Akcja protestacyjna nie ustaje, a kondycja fizyczna biorących w niej udział osób wywołuje coraz poważniejszy niepokój.