Tajemnicza śmierć 17-letniego Błażeja. Ciało chłopaka wpadło do zbiornika

2026-05-26 9:40

Siedemnastoletni Błażej zmarł w miniony weekend na posesji należącej do rodziców jego dziewczyny. Z nieznanych dotąd przyczyn nastolatek prawdopodobnie został porażony prądem i wpadł do małego zbiornika wodnego. Mimo trwającej wiele minut reanimacji, nie udało się uratować jego życia. Dokładne przyczyny tej straszliwej tragedii, czy to utonięcie, czy porażenie prądem, ma wyjaśnić prowadzone obecnie śledztwo.

Rodzina i przyjaciele w żałobie po stracie 17-letniego Błażeja z Kowala

Uczeń szkoły w Kowalu odwiedzał w ubiegłą sobotę (23 maja 2026 r.) swoją sympatię Klaudię we Włocławku. Około godziny 14 doszło do dramatu na terenie posesji jej rodziców, kiedy to chłopak wpadł do pobliskiej studzienki. Straż pożarna, która pierwsza dotarła na miejsce, natychmiast przystąpiła do długotrwałej akcji reanimacyjnej. Niestety, wysiłki ratowników okazały się bezskuteczne. Dziennikarz "Super Expressu" dowiedział się, że przy zbiorniku znajdował się agregat i najprawdopodobniej to stamtąd doszło do porażenia prądem.

Prokuratura we Włocławku wszczęła śledztwo w celu wyjaśnienia okoliczności tego fatalnego zdarzenia. Na ten moment śledczy nie są w stanie jednoznacznie określić, co bezpośrednio doprowadziło do zgonu nastolatka.

Poruszający wpis szkoły w Kowalu żegna tragicznie zmarłego ucznia z kujawsko-pomorskiego

Społeczność szkolna z Kowala uczciła pamięć Błażeja emocjonalnym wpisem w mediach społecznościowych. Nastolatek był uczniem trzeciej klasy Branżowej Szkoły I stopnia.

- Błażej był osobą niezwykle pogodną, zawsze uśmiechniętą, życzliwą i koleżeńską. Na co dzień wnosił do szkolnej społeczności ciepło, dobro i pozytywną energię. Jako członek Samorządu Uczniowskiego angażował się w życie szkoły, zawsze chętny do pomocy innym. Każdego dnia witał koleżanki, kolegów, nauczycieli i pracowników szkoły uśmiechem, życząc miłego dnia - ten prosty gest pozostanie w naszej pamięci na zawsze. Nie potrafimy uwierzyć, że w poniedziałek nie usłyszymy już Jego radosnego "Dzień dobry", "Cześć". Nie możemy się z tym pogodzić. Błażej był lubiany przez wszystkich i już na zawsze pozostanie w naszych sercach i w naszej pamięci. Wierzymy, że jeszcze się spotkamy” – przekazali w swoim pożegnaniu przedstawiciele ZS CKR w Kowalu.

W obliczu tej niewyobrażalnej straty redakcja składa najszczersze kondolencje rodzinie zmarłego. Pod opublikowanym przez szkołę postem zaroiło się od pełnych empatii komentarzy od internautów. Ludzie solidaryzują się z bliskimi 17-latka, głęboko wstrząśnięci jego niespodziewaną śmiercią. "Super Express" będzie na bieżąco informować o nowych ustaleniach prokuratury w tej sprawie.

14-letni Wiktor zginął rażony prądem, gdy wszedł na słup wysokiego napięcia