- Służby ratunkowe oraz policja interweniowały 2 marca w godzinach popołudniowych w związku z groźnym zdarzeniem z udziałem nastolatka.
- Rzeczniczka toruńskiej policji, podkomisarz Dominika Bocian, potwierdziła w rozmowie z "Super Expressem", że 12-letni poszkodowany stracił przytomność.
- Funkcjonariusze prowadzą czynności wyjaśniające, aby ustalić dokładny przebieg tego nieszczęśliwego wypadku.
Dramat na placu zabaw w Toruniu. Chłopiec zaplątał się w linę
Zgłoszenie o wypadku wpłynęło do służb w poniedziałek, jeszcze przed godziną 15:00. Dramatyczne sceny rozegrały się na terenie rekreacyjnym przy ulicy Malinowskiego w Toruniu. Jak informuje portal gra.fm, na miejsce natychmiast zadysponowano znaczne siły, w tym dwie karetki pogotowia oraz trzy patrole policji. Przedstawicielka Komendy Miejskiej Policji w Toruniu przekazała „Super Expressowi” pierwsze ustalenia w tej sprawie.
„Ze wstępnych ustaleń wynika, że 12-letni chłopiec spadł z huśtawki i zaczepił się o sznur, po czym stracił przytomność” - wyjaśnia „Super Expressowi” podkom. Dominika Bocian z Komendy Miejskiej Policji w Toruniu.
„Pomocy udzielił mu świadek. Chłopiec został przetransportowany do szpitala. Prowadzone w tej sprawie postępowanie ma wyjaśnić przyczyny i okoliczności tego wypadku” - dodaje oficer prasowa toruńskiej komendy w rozmowie z „SE”.
Postawa świadka, który zareagował błyskawicznie i udzielił niezbędnego wsparcia rannemu chłopcu, zasługuje na najwyższe uznanie. Funkcjonariusze przy okazji tego zdarzenia apelują o zachowanie ostrożności, również podczas korzystania z placów zabaw. Służby będą kontynuować działania mające na celu pełne wyjaśnienie okoliczności tego dramatu.
Polecany artykuł:
Polecany artykuł: