Maria Żodzik bez medalu. Bolesne wyznanie po konkursie w Toruniu

2026-03-20 15:41

Maria Żodzik pożegnała się z marzeniami o podium podczas Halowych Mistrzostw Świata w Lekkoatletyce Kujawy Pomorze 26. Reprezentantka Polski w skoku wzwyż uplasowała się na piątej pozycji, a po zakończonej rywalizacji nie ukrywała rozczarowania. Jak sama przyznała, na tle rywalek czuje się obecnie jak outsiderka. W naszym artykule znajdziecie szczegółową ocenę startu dokonaną przez samą zawodniczkę.

Halowe MŚ w Toruniu. Maria Żodzik poza podium w skoku wzwyż

Piątkowa sesja poranna upłynęła pod znakiem ogromnych emocji dla polskich kibiców, którzy liczyli na świetny występ naszej reprezentantki - Marii Żodzik. Niestety, polska specjalistka od skoku wzwyż zatrzymała się na wysokości 1,96 metra, ustępując miejsca na podium czterem fenomenalnym przeciwniczkom. Złoty krążek wywalczyła Ukrainka Jarosława Mahuczich z wynikiem 2,01 metra. Srebrne medale, pokonując poprzeczkę zawieszoną na 1,99 metra, zdobyły ex aequo trzy lekkoatletki. Były to Australijka Nicola Olyslagers, Serbka Angelina Topić oraz druga z reprezentantek Ukrainy, Julia Lewczenko. Tuż po konkursie polska zawodniczka wprost mówiła o swoim potężnym rozczarowaniu.

Na początku szło dobrze. Później wrócił ten stary rozbieg, z początku sezonu. Starałam się coś z tym zrobić, ale mi się nie udało. Miałam problem techniczny. Starałam się przyspieszyć rozbieg, a wiem, że powinnam go spowolnić, bo biegam za szybko - powiedziała nam Żodzik.

Maria Żodzik poddała dogłębnej analize błędy popełnione na toruńskiej arenie. Jej słowa pokazują, jak wiele znaczył dla niej występ w Toruniu.

Dziewczyny były bardzo mocne. Dziś nie czuję, że jestem w światowej czołówce. Szczerze mówiąc, czuję się outsiderką. Cały czas pracujemy z trenerem nad rozbiegiem. Na treningach było naprawdę dobrze. 1,93m skoczyłam dobrze, potem jakoś się posypałam - przyznała Polka.

Organizacja Halowych MŚ w Toruniu oceniona przez Marię Żodzik

Mimo ogromnego smutku i bardzo samokrytycznego podejścia do własnych wyników, reprezentantka Polski znalazła chwilę na ocenę samych zawodów. Halowe Mistrzostwa Świata w Lekkoatletyce Kujawy Pomorze 26 to wspaniałe wydarzenie sportowe, będące największą imprezą w dziejach grodu Kopernika. Wielkie święto lekkoatletyki zostało dostrzeżone i docenione przez startujących tam sportowców.

Jest super - organizacja, bieżnia, skocznia - uśmiechnęła się na koniec Żodzik.

Zawodniczka nie opuszcza jednak od razu Torunia. Będzie dopingować z trybun pozostałych członków polskiej kadry narodowej. Ze zrozumiałych względów jej główna uwaga skupi się na męskim skoku wzwyż, chociaż mocno trzyma kciuki za wszystkich "Biało-Czerwonych". Po zakończeniu mistrzowskich zmagań sportsmenka zaplanowała krótki relaks, który pozwoli jej zregenerować siły przed nadchodzącym sezonem letnim. Zaledwie kilka dni po złapaniu niezbędnego oddechu, lekkoatletka powróci do intensywnych treningów.

Rywalizacja w ramach Halowych Mistrzostw Świata w Toruniu potrwa do 22 marca.