Spis treści
Dramat we Włocławku. 5-letnia Zosia wypadła z okna, jej matka spała
Wydarzenia z 5 czerwca przy ulicy Wiejskiej we Włocławku wstrząsnęły całą Polską. Z okna mieszkania zlokalizowanego na jedenastym piętrze wieżowca wypadła pięcioletnia dziewczynka. Siła uderzenia sprawiła, że u małej Zosi doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Sytuację określano mianem cudu, na który złożyła się heroiczna postawa strażaków oraz ratowników medycznych, błyskawicznie walczących o życie dziecka. Dzięki ich szybkiej akcji udało się przywrócić pracę serca poszkodowanej pięciolatki.
Służby pracujące na miejscu tragedii ustaliły, że w momencie zdarzenia w mieszkaniu przebywała matka dziewczynki. Gdy funkcjonariusze policji weszli do lokalu, kobieta spała w najlepsze, będąc pod silnym wpływem alkoholu.
Polecany artykuł:
Wiktoria D. usłyszała zarzuty, ale uniknęła aresztu
Nieodpowiedzialna 21-latka usłyszała oficjalny zarzut narażenia swojego dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Za ten czyn grozi jej kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
Włocławska prokuratura złożyła do sądu wniosek o zastosowanie wobec niej tymczasowego aresztu, jednak Sąd Rejonowy nie wyraził na to zgody. Śledczy złożyli zażalenie na tę decyzję. Sprawą 17 czerwca zajął się Sąd Okręgowy, który ostatecznie podtrzymał wcześniejsze postanowienie i odrzucił wniosek oskarżycieli. Oznacza to, że Wiktoria D. pozostanie na wolności, mając jedynie nałożony obowiązek stawiania się na komendzie policji trzy razy w tygodniu.
Wypadek we Włocławku. W jakim stanie jest 5-letnia Zosia?
Pięciolatka nieustannie przebywa na oddziale intensywnej terapii medycznej w Szpitalu Uniwersyteckim im. dr. Antoniego Jurasza w Bydgoszczy. Lekarze przekazali dzisiaj informację, że stan dziewczynki jest stabilny, ale wciąż bardzo ciężki.